Dowcipy - str 2

  • Hakerzy z Sosnowca

    Hakerzy z Sosnowca spróbowali się włamać do skrzynki pocztowej prezydenta miasta.
    .
    .
    .
    .
    Ale zaskoczył ich listonosz.

    100% 7
  • Motto na dziś

    Motto na dziś:

    Cycki niepokazywane maleją.

    94% 18
  • Płatny zabójca

    - Kiedyś spotkałem się z płatnym zabójcą.
    - Po co?!
    - Chciałem dać mu zlecenie na niego.
    - I CO???
    - Nie wiem, nie odzywa się od tamtej pory

    100% 7
  • Produkcja łóżek

    Podczas czwartego planu pięcioletniego postanowiono wstrzymać w całym Związku Radzieckim produkcje łóżek a uzyskane w ten sposób siły i środki przekierować na inne odcinki produkcyjnego frontu walki o powszechny dobrobyt ludności miast i wsi. Bo po co produkować łóżka, skoro wróg nie śpi, Partia czuwa, a reszta siedzi...

    100% 9
  • Ucieczka z psychiatryka

    Ucieka dwóch wariatów z psychiatryka. Biegną po dachach gdy nagle przestrzeń między jednym, a drugim dachem się powiększa. Nie mają szansy przeskoczyć. Jeden mówi do drugiego:
    - Andrzej. Posłuchaj. Zapale latarkę, a ty przejdziesz na drugą stronę po świetle.
    Drugi odpowiada:
    - Ty. Ja nie jestem taki głupi. Jak będę przechodził to mi latarkę zgasisz.

    100% 8
  • Kupno biletu na pociąg

    Facet w kasie biletowej na dworcu:
    - Są jeszcze bilety na 14:32 do Władywostoku?
    - Tak, oczywiście.
    - A znajdzie się górna kuszetka ściana w ścianę z toaletą?
    - Jest.
    - A przede mną tabor cygański bilety kupował, da się jechać w jednym wagonie z nimi?
    - Tak, ale uprzedzam, że tam jeszcze rezerwa wraca.
    - Nie szkodzi, poproszę ten bilet.
    Jakiś czas później w domu, mąż wraca, żona z kuchni woła:
    - Kochanie, kupiłeś mamie bilet do domu?
    - Tak, ostatni dorwałem...

    100% 10
  • Jezus sowieckim szpiegiem.

    Jezus był sowieckim szpiegiem.
    Miał na nazwisko Ipanienko.
    W tekście wyraźnie jest: "chodźmy wszyscy do stajenki, do Jezusa Ipanienki".

    64% 14
  • Wspólny mianownik

    Ojciec pyta syna:
    - Jasiu, co dzisiaj robiliście na matematyce?
    - Szukaliśmy wspólnego mianownika.
    - Coś ty?! Gdy ja chodziłem do szkoły, też go szukaliśmy. Cholera jasna, że też nikt nie miał szczęścia do tej pory go znaleźć...

    100% 9