Escape cz. 17

Escape cz. 17

Obudziły mnie czułe pocałunki na skórze. Od ust do szyi. Otworzyłam oczy i zobaczyłam Jussa.  
-Hej śliczna.  
-Hej kochanie.
-Długo nie śpisz?
-Nie obudziłem się jakieś 10 minut temu. Musimy wstawać bo na 13 mamy spotkanie z Scooterem a jest 11.  
-Ale pospaliśmy.
-No.  
-To ja idę zrobić śniadanie a ty się ubierz.-powiedziałam i pocałowałam chłopaka
-Okej.
Zeszłam na dół i postanowiłam zrobić gofry. Krzątam się po kuchni i przygotowuję posiłek. Po chwili na dół zszedł Juss. Pomógł mi dokończyć po czym zjedliśmy i posprzątaliśmy. Została nam godzina więc postanowiłam się ubrać. Weszłam do sypialni i podeszłam do szafy. Ze względu na ładną pogodę postanowiłam ubrać czarne, krótkie spodenki z wysokim stanem i biały crop top na ramiączkach. Weszłam
do łazienki i wzięłam szybki prysznic. Ubrałam się i zrobiłam rozwalonego koka. Postanowiłam nie robić makijażu. Gotowa zeszłam na dół gdzie zobaczyłam blondyna oglądającego telewizję.
-Jestem gotowa.
-Okej. Już bo ten barak nienawidzi jak się spóźniam.
Założyliśmy buty i wyszliśmy z domu. Justin włączył alarm i wsiedliśmy do samochodu. Po około 20 minutach jazdy zaparkowaliśmy pod dużą willą. Wysiedliśmy z samochodu i trzymając się za ręce podeszliśmy do drzwi. Juss zadzwonił dzwonkiem i już po chwili otworzył nam wysoki brunet wraz z brunetką.
-Cześć Justin o dziwo się nie spóźniłeś.
-Cześć Scooter. To jest Mia moja dziewczyna a to jest Scooter i jego żona Yael.
-Cześć.-powiedzieli
-Cześć. Miło mi was poznać.  
-Nam również.-odpowiedziała mi brunetka
-Zapraszam do środka.
Weszliśmy do domu i ruszyliśmy w stronę salonu. Dom jest utrzymany w brązach i beżach. Jest strasznie przytulny.
-Usiądźcie ja przyniosę coś do picia. Scooter przypilnuj Jaggera.-powiedziała Yael
-Pomogę Ci.-powiedziałam i poszłam za nią
Zastanawiam się kto to jest Jagger ale moje przemyślenia przerwał głos dziewczyny.
-Jagger to nasz syn.  
-Macie syna.
-Tak ma roczek.  
-Oooo uwielbiam dzieci!-krzyknęłam
-Naprawdę? Jak chcesz to możesz się z nim pobawić.
-Z chęcią. Ja z Jussem chodzimy do pobliskiego domu dziecka odwiedzić czasem te dzieci i się z nimi pobawić.
-Masz na niego dobry wpływ. Odkąd Cię poznał bardzo się zmienił. Przestał pić i robić te wszystkie nielegalne rzeczy, o które wiecznie się kłócił ze Scooterem.  
-Naprawdę?
-Tak.  
Wzięłyśmy soki i szklanki po czym wróciliśmy do salonu. Gdy tylko weszliśmy zobaczyłam słodki widok. Juss siedzi na kanapie z małym chłopcem na kolanach i karmi go mlekiem z butelki.
-Scooter znowu Ci się nie chciało go nakarmić?-zapytała brunetka
-Niech się chłopak na wypadek uczy.
-Ej ja na razie niczego nie planuję.-powiedział blondyn robiąc dziwną minę
Zaczęłam się z niego śmiać.
-Ale słodko wyglądasz z nim na kolanach.  
-Dzięki.
Usiedliśmy na kanapie stawiając rzeczy na stole.  
-Scooter Mia się zgodziła musimy zatrudnić nauczyciela.
-Nie ma problemu już kogoś znalazłem tylko czeka na potwierdzenie.
-Dzięki. Wszystko związane z trasą jest już uzgodnione?
-Tak wyjeżdżamy 10 września. Pierwszy koncert masz 12 w Meksyku.
-Okej, to co może jakieś piwo.
-O nie on nie pije. Ostatnio tak go upiłeś, że ledwo doszedł do łóżka
Zaśmialiśmy się z Justinem na słowa Yael.
-To wcale nie prawda.-powiedział Scooter
-Nie kłam jak wychodziłem ledwo siedziałeś. Jesteś słaby.
-Młody nie podskakuj.
Po tych słowach uderzył blondyna lekko w ramię. Siedzieliśmy u nich jeszcze jakieś 4 godziny. Dobrze mi się z nimi rozmawia. Bawiliśmy się z małym Jaggerem. To dziecko jest wspaniałe, cały czas się śmiało. Gdy weszliśmy do domu od razu poszliśmy do salonu.
-Oglądamy coś?-zapytał
-Włącz coś ja zrobię kanapki.
Zrobiłam dla nas kanapki i wróciłam do salonu gdzie leżał Juss szukając czegoś w telewizji.
-Masz coś?-zapytałam
-Tak, może być horror?
-Okej.
Juss włączył jakiś horror i zaczęliśmy jeść. Po jakiś 15 minutach skończyliśmy i położyliśmy się na kanapie. Justin mocno mnie przytulił a ja się w niego z całej siły wtuliłam. Jest mi strasznie wygodny a on jest miękki. Gdy tylko się wystraszyłam zakrywałam sobie oczy a chłopak mi mówił, że to tylko film. Po jakiś 30 minutach poczułam, że jestem strasznie śpiąca. Nie miałam siły wstać dlatego już po chwili poczułam że odpływam.



-----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Przepraszam, że nie dodałam tego rozdziału wczoraj ale po pierwsze miałam problemy z internetem a po drugie długo zajęło mi napisanie tego rozdziału ponieważ nie miałam weny i motywacji. Ale w końcu dałam radę i oto jest!!! Następny postaram się dodać jak najszybciej.




CZYTASZ=KOMENTARZ    
DAWAĆ ŁAPKI W GÓRĘ

878 czyt.
100%86
blackqueen

blackqueen opublikowała opowiadanie w kategorii miłosne, użyła 867 słów i 4927 znaków. ·

Komentarze (6)

 
  • milka1

    milka1 3 marca ip:374713

    Kiedy dodasz kolejną część?

  • mika1

    mika1 24 lutego ip:374714

    kiedy kolejna część?

  • Malawasaczka03

    Malawasaczka03 18 lutego

    Cudooo!

  • ala22

    ala22 17 lutego ip:374744

    Swietne czekam na next

  • Lalli

    Lalli 16 lutego

    Super Czekam na next

  • nastolaka

    nastolaka 16 lutego

    Mega kocham masz taki talent do pisania dodaj szybko część bo umrę z ciekawosci