Miłość Rose i Jacka. Jak było naprawdę? (Prawdziwy Titanic) cz.3

Wachałam się. Jakby nie patrzeć Jack był mi obcy, jednak postanowiłam zrobić na przekór światu i go pocałować.  
Wpiłam się w jego usta,nie zwracając uwagi na otaczające nas przeszkody , przy nim czułam się wolna, wolna i bezpieczna. Błądził rękoma po całym moim ciele w końcu zatrzymał się na talii, objął mnie w niej mocno ja zaś gładziłam go po cudnych, blond włosach. Gdy pocałunek stawał się bardziej namietny, a ja coraz bardziej pobudzona Jack odsunął mnie od siebie i jakby speszony rzekł:
-Myślę że póki co tyle wystarczy byś poczuła się wolna  
Po czym zostawiając mnie z samą wyszedł z pomieszczenia. Wtedy dopadły mnie wyrzuty sumienia "Rose, głupia zdziro.." wyzywałam się w myślach. Spojrzałam w wiszące obok lusterko. Szminkę miałam rozmazaną a włosy potargane.  
-Co ja wyrabiam? - szepnęłam do swojego odbicia.
Gdy wróciłam do apartamentu ujrzałam stojące na stole czerwone wino. Hockley wyszedł z łazienki wystrojony w swoje najlepsze ciuchy.
-Wybierasz się gdzieś? - spytałam
-Nie , czekałem na Ciebie -odrzekł podchodząc do mnie i całując mnie w szyję. -Myślę że to że jesteśmy na tym cudownym statku, w sercu Atlantyku powinnaś w końcu potwierdzić mi swoje uczucia..  
Wiedziałam co ma na myśli. Do tej pory udawało mi się jakoś tego uniknąć , ale teraz niedługo przed ślubem nie było to takie łatwe. Tym razem nie protestowałam. Hockley zaczął mnie namiętnie całować w usta schodząc coraz niżej gdy dotarło do mnie że to nie z nim chciałabym przeżyć swój pierwszy raz.
-Skarbie, może innym razem dziś źle się czuję- powiedziałam po czym odsuwajac go od siebie ruszyłam w stronę mojej sypialni..

Dzisiaj trochę krótsze opowiadanie jednak może jeszcze dziś pojawi się kolejna część

273 czyt.
23372100% 2
Kigulekk

Kigulekk opublikowała opowiadanie w kategorii miłosne, użyła 336 słów i 1826 znaków. ·

Komentarze (2)

 
  • Lea

    ~Lea · ip:5.60.234.* · 11 stycznia

    A możesz nie sadzić błędów ortograficznych?

  • Juliaaajl

    Juliaaajl 10 stycznia

    Super. No to czekamy na następną