Od nienawiści do... miłości Cz.16

Jednak gdy zobaczyła twarz Hubert puszka z napojem wypadła jej z dłoni. Hubert miał podbite oko, siniaka na lewym policzku, rozciętą wargę oraz brew, aczkolwiek opuchlizny nie było. Siniak Wiki przy jego obrażeniach to było nic. Wika popatrzała na niego i wzięła jego dłoń do swojej dłoni, bo zrobiło się jej go szkoda. Podeszła do swoich przyjaciół i powiedziała, widząc ich zdziwione miny.- Słuchajcie, przepraszam, ale ja idę już do domu.- Tomek, ledwo zauważalnie, skinął głową na Huberta na co Wika przewróciła oczami i dodała.- Napiszę, Wam o co chodzi.- Uśmiechnęła się lekko i dała wszystkim po buziaku w policzek. Widziała jak każdy patrzył na nią podejrzliwie, a niektóre dziewczyny z nienawiścią w oczach. Gdy oddalili się od domu Mateusza, Wika stanęła pod jedną z latarni, tak by mogła dobrze widzieć twarz Huberta.- Co Ci się stało? Asfalt Cię zaatakował?- Spytała by rozładować napiętą atmosferę, która była pomiędzy nimi. Hubert uniósł kącik ust do góry, a Wice zrobiło się gorąco. Wyglądał bardzo seksownie nawet jak był pobity. " Dość laska! " Powiedział jej rozsądek, którego grzecznie posłuchała.
- Tak, asfalt mnie zaatakował, Księżniczko.- Wika udała zszokowaną i powiedziała, delikatnie kładąc dłoń na sercu.
- O Boże! Coś Ty mu zrobił, że tak Cię pobił?- Hubert uśmiechnął się i odparł z sarkazmem.
- Ja mu nic. Musiał mnie z kimś pomylić, a potem nawet nie przeprosił, uwierzysz?- Wika zaśmiała się i zaczęła iść w stronę domu. Hubert szedł tuż obok niej, ale żadne z nich się nie odzywało. Dziewczynę ciekawiło co tak na prawdę stało się chłopakowi, ale postanowiła zrobić przesłuchanie dopiero w domu. Wika dziwnie się czuła, bo nie mogła nigdzie schować dłoni, gdyż sukienka nie miała kieszeni. Co jakiś czas zerkała dyskretnie na chłopaka, a nawet kilkakrotnie przyłapała go na tym samym. Rumieniła się wtedy i odwracała wzrok. Gdy doszli do domu, Wika szybko, ale cicho otworzyła drzwi i weszli do środka. Hubert poszedł do salonu, a Wika do łazienki po wodę utlenioną, 2 waciki oraz plaster. Napisała szybko do Tomka SMS-a o treści.
" HUBERTA NAPADŁ ASFALT xD ;) TAK MI POWIEDZIAŁ. DOWIEM SIĘ WIĘCEJ TO NAPISZĘ. UDANEJ ZABAWY :) "
Wyszła z łazienki i weszła do salonu gdzie był Hubert. Nie oświecił światła przez co pokój był oświetlony tylko blaskiem księżyca. Była bezchmurna noc więc wszystkie meble w salonie były dokładnie zarysowane, dzięki czemu oboje doskonale widzieli siebie nawzajem. Hubert siedział w fotelu, który był bliżej wyjścia na ogród. Wika przysunęła stół bliżej siedzenia Huberta i usiadła na nim. Obejrzała dokładniej rozcięcie na wardze i brwi, które nie były duże i nasączyła wacika wodą utlenioną. Przyłożyła do wargi Huberta wacik na co on syknął z bólu. Powiedziała, patrząc na wargi Huberta.
- Powiesz mi teraz co zrobiłeś, że masz takie limo?- Zapytała z delikatnym, a zarazem niewinnym uśmiechem. Podniosła wzrok i patrzała na niego. Oboje patrzeli sobie głęboko w oczy. Wika zatraciła się w niebieskich oczach chłopaka. Hubert westchnął jakoś tak inaczej niż zwykle, a Wika otrząsnęła się. " Chryste, nie! Błagam nie! Nie zakocham się w nim, bo potem będę tylko cierpieć! Nie! Nie, nie, nie! " Myślała. Spuściła wzrok i cofnęła swoją rękę z wargi Huberta na jego brew. Odczekała moment i odłożyła pierwszy wacik na stół po to by wziąć drugi. Przetarła miejsca w, których trzymała pierwszy tak by były suche i nalepiła plaster na brew. Znów popatrzeli sobie w oczy, a Hubert powiedział.
- Jak się pewnie domyślasz to pobiłem się.- Wika przekrzywiła głowę w lewą stronę i skrzywiła się mówiąc.
- Nigdy nie byłam zwolenniczką bicia. A kto Cię tak urządził i czemu?- Hubert też przekrzywił głowę na lewą stronę i uśmiechnął się krzywo. Powiedział patrząc na dziewczynę.
- I mówi to dziewczyna, która uderzyła inną laskę pięścią w brzuch, bo tamta ją spoliczkowała. Dwóch takich pojebańców, ale nieważne czemu.- Wika pokiwała twierdząco głową i wstała. Hubert popatrzał na nią podejrzliwie. Dziewczyna wyszła z salonu po to by za moment wrócić z maścią na siniaki. Znów usiadła na stole i powiedziała, otwierając maść.
- Dobrze, że zaznaczyłeś, że to ta laska zaczęła. Powiedz czemu ktoś Ci nabił takiego ładnego i zapewne niedługo przepięknie kolorowego siniaka.- Nachyliła się lekko do przodu i dotknęła palcem policzka Huberta, bo siniak był na całą prawą część twarzy. Chłopak lekko zadrżał natomiast Wika delikatnie wsmarowywała maść.- Zamknij oczko.- Powiedziała zdrobniale na co Hubert uśmiechnął się i posłusznie zamknął oczy. Dziewczyna smarowała maścią oko i patrzyła na jego spokojną twarz. Pomyślała " Taki słodki gdy nie gada. Szkoda, że tylko kiedy nie gada. " Ale zaraz do głowy wpadła jej nowa myśl, bo popatrzała na usta chłopaka. " Ciekawe jak on całuje? Pewnie dobrze, bo nie słychać skarg. " Potrząsnęła głową i wytarła palce w sukienkę. Powiedziała.- Skończyłam. Możesz otworzyć oczy.- Chłopak powoli otworzył oczy i wziął maść do ręki. Wika zmarszczyła brwi, bo widziała, że chłopak nakłada małą ilość maści na palec. Popatrzał na Wikę i powiedział spokojnie z wyczuwalną prośbą w głosie.
- Daj policzek. Teraz ja Ci posmaruje siniaka maścią, bo w końcu to przeze mnie go masz.
- Nie wiem czy to dobry pomysł.- Powiedziała wcale nieprzekonana Wika. Hubert popatrzał na nią ciepło i znów powiedział delikatnie.
- No proszę. Przecież nie zrobię Ci krzywdy wcierając maść w policzek.
- Możesz mi dać maść do ust.- Wypaliła.
- Dramatyzujesz.- Odparł. Wika patrząc w jego oczy, zgodziła się. Gdy Hubert dotknął koniuszkami palców policzek Wiki, przeszedł po jej plecach jakiś przyjemny dreszcz. W brzuchu poczuła przyjemne mrowienie. Przymknęła oczy, a Hubert wcierał jej maść w policzek. Wika rozmarzyła się, gdyż było jej bardzo przyjemnie i mimowolnie westchnęła ciężko. Dałaby sobie rękę uciąć, że Hubert uśmiechnął się gdy to usłyszał. Poczuła na swoim policzku jego oddech i z niechęcią otworzyła oczy. Zobaczyła, że twarz Huberta i jej dzieli kilka centymetrów. Czuła się niezręcznie. Wyjąkała.
- Cco...Tty... roobisz?- Hubert popatrzał na nią pożądliwym wzrokiem i powiedział będąc kilka milimetrów od jej ust.
- Ciii... Będzie dobrze przecież.- I stało się. Ich usta złączyły się w gorący i namiętny pocałunek, który oboje pogłębiali. Wika wplątała swojej dłonie w jego włosy i zamknęła oczy, a on objął ją swoimi dłońmi w talii. Hubert przygryzł lekko jej dolną wargę po czym dziewczyna ją uchyliła. Język chłopaka wdarł się do środka. Oboje nie zwracali uwagi na nieprzyjemny zapach oraz posmak wody utlenionej. Gdy Wika spostrzegła się co właśnie robi, odsunęła się od Huberta i wstała ze stołu na, którym siedziała. Zaczęła chodzić w miejscu, a zdezorientowany Hubert siedział i patrzał na Wikę, która mówiła cały czas do siebie.
- Nie! Kurwa, nie! To się nie mogło zdarzyć! Przecież on jest moim wrogiem! Kurwa mać nie!- Hubert wstał z fotela i podszedł do niej. Złapał ją za ramiona i popatrzył głęboko w oczy.
- Wiktoria dość! Stało się! Pocałowaliśmy się! No i co z tego?
- To z tego, że to się nie powinno wydarzyć. Rozumiesz? NIE PO-WIN-NO!- Powiedziała dobitnie, patrząc mu w oczy.
- Czemu? Powiedz mi kurwa mać czemu nie powinno się wydarzyć?- Spytał zdenerwowany.- Podobało Ci się i chciałaś tego, bo inaczej nie oddałabyś tego pocałunku.
- My jesteśmy wrogami.- Wyszeptała cicho pierwszy lepszy argument jaki przyszedł jej do głowy.
- Przecież nie musimy nimi być. Wika to Ty jesteś cały czas niedostępna.- Patrzała na niego i słowa, które powiedział rozzłościły ją. Wyrwała się z jego uścisku i powiedziała odwracając się tyłem do ściany.
- Nic na to nie poradzę żabi ryju. Nie moja wina, że jestem taką suką.- Hubert stanął przed nią i powiedział zirytowany.
- To Twoja stała wymówka. Cały czas udajesz, bo boisz się, że ktoś Cię zrani jak Twój były. Myślisz, że każdy facet to dupek, świnia, cham, gnojek, debil i nie wiem kto tam jeszcze, bo tamten Cię skrzywdził. Nie ufasz żadnemu chłopakowi oprócz Krzyśka, Matiego, Wojtka i Tomka.- Wika patrzyła na niego i znowu wiedziała, że chłopak ma rację. Nie potrafiła się do tego przyznać więc odpowiedziała.
- Ufam im, bo nawet jak wyjechałam nie straciłam z nimi kontaktu i nigdy się na nich nie zawiodłam.- Dziewczyna znów się odwróciła do niego tyłem tak, że stała plecami do ściany. Hubert znów przed nią stanął i popchnął lekko do tyłu. Położył dłonie nad jej ramionami więc Wika była w pułapce. Znów się nachylił tak, że ich twarze dzieliło kilka centymetrów. Czuła jego oddech na swoich ustach gdy do niej mówił spokojnym szeptem, patrząc przy tym głęboko w jej czekoladowe oczy.
- A mnie czemu nie chcesz zaufać? Aż taki straszny jestem? Taki brzydki? Taki głupi?
- Nie jesteś ani brzydki, ani głupi, a straszny chyba też nie.- Uniosła kącik ust do góry. Postanowiła powiedzieć mu prawdę.- Nie chcę zaufać mężczyźnie, bo zawiodłam się na jednym i cierpiałam. Bardziej niż możesz to sobie wyobrazić. Tobie nie chcę zaufać, bo wiem jak traktujesz dziewczyny. Jak rękawiczki. Nie ta, to następna.- Hubert skrzywił się i wyszeptał co raz bliżej ust dziewczyny.
- Źle mnie oceniasz Księżniczko.
- Nie sądzę Księciu.- Powiedziała Wika z przekonaniem.- Dobrze wiesz jak traktujesz dziewczyny, a ja nie chcę potem cierpieć jakbyś coś spieprzył. Wolę byśmy byli wrogami od samego początku niż z nienawiści miała być miłość, a potem znowu nienawiść. Nie chcę tak.- Zarumieniła się mówiąc to. Hubert zamknął oczy i znów pocałował Wikę. Tym razem był to pocałunek pełny namiętności, delikatności i czułości. Wika, chodź nie chciała, oddała pocałunek czym zachęcony chłopak był jeszcze bardziej zachłanny. Na szczęście zadzwonił telefon dziewczyny więc Hubert musiał się od niej oderwać co zrobił z niechęcią. Podeszła do stołu i drżącymi rękami podniosła telefon. Odebrała, ale nie wiedziała kto dzwonił.- Słucham.
- Chłopaki się nam pobili!- Powiedział Krzysiek strasznie zdenerwowany. Wiktoria miała już gdzieś, że przed chwilą całowała się z Hubertem. Teraz byli ważni dla niej przyjaciele.
- Jak to się pobili?- Spytała bardzo zdenerwowana. Popatrzała odruchowo na chłopaka, który stał oparty o ścianę z rękami skrzyżowanymi na piersiach. Patrzał pytająco na dziewczynę, która znowu zaczęła chodzić nerwowo po pokoju. Zdziwiła się, że nie obudziła żadnych z domowników.
- No kurwa pobili!- Krzyknął do telefonu.  
- Nie krzycz na mnie!- Sama powiedziała głośniej niż to było potrzebne.- Ale po jaką cholerne się pobili?- " No ja walę. Ile jeszcze bójkę nas czeka w te wakacje? " Zapytała sama siebie w myślach.
- No nie wiem. Nic nikomu nie chcą powiedzieć. Przyjdź szybko. Tomek tylko Tobie powie.
- Przecież nie zostawię przyjaciół w potrzebie. Będę za 10 minut.
- Nie możesz szybciej?- Hubert skinął lekko głową i wyszeptał.
- Zawiozę Cię.- Wika zrobiła by teraz wszystko by być jak najszybciej przy swoich przyjaciołach.
- Postaram się być za 5 minut, ale błagam Cię stary, trzymaj ich z daleka od siebie.
- Obiecuję.- Rozłączył się, a Hubert złapał ją za rękę i wyprowadził z domu.
--------------------------------------
Heej!! Heej!! :D :D
Jak tam u Was? Jak wakacje mijają? Część się podobała?
Tak martwiliście się o Hubcia, a on żadnych poważnych obrażeń nie odniósł xD
Mówiłam, że nie macie czego się bać :D
A teraz trochę na poważnie ;)
Oglądałam dzisiaj film na TVN 7 "Dotyk miłości"
i doszłam do wniosku, że miłość to wielka ciągła niewiadoma.
Virgil był niewidomy, ale pokochał Amy ze wzajemnością.
Pokochał ją za charakter i przez to jaka była, a nie za urodę.
Że miłość to nie tylko sprzeczki i pójścia na kompromisy,  
milczenie i słuchanie siebie nawzajem.
Jest to też wiara, że to co ludzie tworzą ma sens, że razem mogą wszystko i, że
w miłości nie patrzy się na wygląd tylko na wnętrze człowieka :)
Przynajmniej ja tak zrozumiałam, a nie wiem jak Wy jeśli oglądaliście xD :)
Jak tak to podzielcie się swoimi odczuciami i zapraszam do konkursu, którego wyjaśnienie
jest pod poprzednią częścią :D
Następna część w piątek, 10 lipca ;)
Pozdrawiam//
Lucy15

5 916 czyt.
12087100% 35
Lucy15

Lucy15 opublikowała opowiadanie w kategorii miłosne, użyła 2440 słów i 12922 znaków. ·

Komentarze (19)

 
  • hillow

    ~hillow · ip:188.146.79.* · 8 lip 2015

    Aga33 ma szczerą racie genialne nie powtarzalne i GRATULACIE CHCE PIERWSZE WYDANIE TWOJEJ KSIĄSZKI jeśli sie zgodzisz ?? pozdro xd

  • Aga33

    ~Aga33 · ip:188.122.27.* · 8 lip 2015

    Podziwiam cie za kazdym razem ... , malo komentuje bo zapominam .. ale kciuka zawsze daje w gore ^^ zadziwia mnie twoj talent i chec do pisania za kazdym razem dla nas wszystkich, zycze ci wszystkiego co najlepsze , nie zmieniaj sie , trzymaj tak dalej ... Pozdrawiam

  • Monika;]

    ~Monika;] · ip:83.10.129.* · 8 lip 2015

    Witam mam na imię Monika jestem osobą która wydaje książki bardzo spodobały mi się tw opowiadania nie chciałabyś wydać książki jak byś chciała to napisz pod moim postem tylko byś musiała do końca lipca wysłać mi na pocztę obydwa skończone z epilogami na poczte odpowiedź daj mi do 10.07.2015 r. pod postem / pozdrawiam Monika

  • Łukaszek<3

    ~Łukaszek<3 · ip:37.31.82.* · 7 lip 2015

    Opowiadanie super jak zwykle Czekam na kolejną część

  • Urwisek

    Urwisek 7 lip 2015

    Kochana opowiadanie jak zwykle cudowne Czekamy na kolejną część i nie możemy się doczekać Nawet nie wiesz jak się bałam co się stało z twarzą Huberta, tak bardzo że ktoś był zazdrosny XD Czyżby o nią pobiji się przyjaciele??????????? Błagam odpowiedz bo eksploduje :(

  • LiriaNz

    LiriaNz 7 lip 2015

    Wiki powinna być z Tomkiem (widać, że ją kocha), a nie z Hubertem. Pewnie o Wikę się pobili

  • xdominikaxdd

    ~xdominikaxdd · ip:83.1.81.* · 7 lip 2015

    Uwielbiam to opowiadanie Najlepsze jakie kiedykolwiek czytałam !

  • Wikkaa/

    ~Wikkaa/ · ip:91.226.50.* · 7 lip 2015

    Twoje opowiadania są cudowne! Od samego początku zakochałam się w bohaterach tego opowiadania, pominąwszy fakt, że z główną bohaterką mam wiele wspólnego Weny Kochana Udanych wakacji! Mam do Ciebie jeszcze pytanie: Polecasz jakieś ciekawe książki na wakacje? Byleby nie fantasy Z góry dziękuje

  • mysza

    ~mysza · ip:83.30.104.* · 7 lip 2015

    Ach ten Hubert... No ja zwariuje czekając na kolejną część :( Już się zastanawiam o co poszło chłopakom

  • woow

    ~woow · ip:62.133.153.* · 7 lip 2015

    Boże chce kolejna! Chyba umrę Jeśli nie dodasz!!

  • bunny

    bunny 7 lip 2015

    Chceeee następną! Czemu kończysz w takim momencie? Czemu ? XD rozdział cudowny ❤

  • głupia ja

    ~głupia ja · ip:83.31.150.* · 7 lip 2015

    Kurde a nie można by trochę szybciej z tą kolejną częścią ?? Bo ja umre jak będę tak czekać xD

  • Marlens

    ~Marlens · ip:46.174.224.* · 7 lip 2015

    Uwielbiam Ciebie i Twoje opowiadanie.!

  • Jaga

    ~Jaga · ip:141.0.12.* · 7 lip 2015

    Dawno nie było tak dobrej części

  • kassiak1997

    ~kassiak1997 · ip:109.243.67.* · 7 lip 2015

    super ;*

  • kamila12535

    kamila12535 7 lip 2015

    Super to mało powiedziane opowiadanie jest genialne i widzę że poprawa stosunków Wika i Hubert już nastąpiła cieszę się

  • Jaga

    ~Jaga · ip:141.0.12.* · 7 lip 2015

    Fantastyczne

  • xxola

    ~xxola · ip:213.158.219.* · 7 lip 2015

    Jak zawsze świetne :-*

  • ggg

    ~ggg · ip:185.21.37.* · 6 lip 2015

    Super