Od nienawiści do... miłości Cz.20

Hubert odpowiedział jej takim samym uśmiechem i powiedział z tajemniczością w głosie.
- A to się jeszcze zmieni.- Wika skrzyżowała ręce na piersiach i popatrzała na niego z ciekawością.
- No chyba nie.
- Nio chyba tak.
- No chyba nie.- Powtórzyła rozbawiona.
- Nio chyba tak.- Wika zaczęła się śmiać i wyszła z wody. Poszła na swój koc. Usiadła na nim i wyjęła z torby zeszyt do rysowania. Popatrzała na Huberta i zaczęła malować go w wodzie. Na chwilę przerwała po to bu wziąć swój aparat. Udała, że czegoś w nim szuka, lecz tak naprawdę pstrykała zdjęcia chłopakowi. Schowała aparat i znów wróciła do malowania. Czuła, że ktoś siada koło niej, ale nic sobie z tego nie robiła. Ciocia powiedziała do niej.
- I co Wiki? Lepiej być z Hubertem wrogiem czy przyjacielem?- Wika nie odrywając się od swojego zajęcia powiedziała.
- Ciociu, ale my mamy chwilowe zawieszenie broni.
- Ale powiedz mi tak w tajemnicy. Podoba Ci się?- Wika podniosła głowę i spojrzała na Huberta. Pływał. Dziewczyna popatrzyła na ciocię, rumieniąc się lekko.
- No wiesz... jest bardzo przystojny. No podoba mi się.- Wyszeptała jakby bała się, że ktoś poza nią albo ciocią to usłyszy.
- No dobrze widzę, że więcej mi nie powiesz chociaż nie wiem jakbym Cię torturowała.- Wika pokręciła z rozbawieniem głową i wróciła do rysowania. Gadała jednocześnie z Kasią i szkicowała. Gdy skończyła, schowała zeszyt z powrotem do torby i położyła się plackiem na kocu. Wiedziała, że ciocia wstała, siadając na swoim kocu. Wika założyła okulary i zaczęła nucić sobie pod nosem piosenkę, która właśnie lecia w telefonie. Miała wrażenie, że ktoś obok niej kładzie na na kocu. Podparła się na łokciach i popatrzyła unosząc brwi na Huberta.
- Co Ty do jasnej ciasnej tutaj robisz? Nie masz własnego legowiska?
- Mam, ale Twoje jest wygodniejsze.- Uśmiechnął się, a Wika wzruszyła ramionami, z powrotem się położyła. Nucąc ciszej piosenkę zaczęła tupać stopą w rytm muzyki. Hubert spytał czego dziewczyna nie usłyszała.- Co to za piosenka?- Szturchnął ją na co Wika wyprostowała się.
- Co?- Spytał lekko rozzłoszczona.
- Czego tak słuchasz?
- A co? Wątpię, że będziesz to znał.
- Jak nie powiesz to nie wiem czy znam.- Wika westchnęła i mówiąc to zaczerwieniła się lekko.
- " Underneath It All " z Violetty. Możesz się śmiać, bo przecież to Violetta, ale ja lubię wszystkie piosenki z tego serialu.- Ku zdziwieniu dziewczyny Hubert nie roześmiał się tylko bacznie się jej przyglądał.
- A czemu ją lubisz? Nie wyglądasz na dziewczynę, która lubi takie rzeczy.
- Takie czyli jakie?- Popatrzała na niego wściekle.
- No wiesz jakie. Rozstania i powroty, rozterki miłosne i tak dalej.
- Piosenki mają po prostu w sobie to coś czego no w takich normalnych piosenkach nie ma. Nie wiem co to jest, ale ta piosenka no... sama bym chciała żeby ktoś zaśpiewał ją dla mnie, ale tak się nie stanie.- Wzruszyła ramionami i z powrotem położyła się na plackiem.
- Czemu nikt Ci jej nie zaśpiewa?
- Bo nie jestem lesbą.- Zaśmiała się i wytłumaczyła chłopakowi o co chodzi, widząc jego pytające spojrzenie.- Violetta śpiewała to Leonowi. Zobacz tłumaczenie piosenki, a będziesz wiedział czemu ją lubię.- Hubert również zaśmiał się cicho, ale tak jakby tajemniczo. Wika czuła, że chłopak coś knuje, ale nic nie mówiła. Powiedział po chwili ciszy.
- Wiesz w sobotę organizujemy wieczorek karaoke. Wpadnij.
- O kurwa mać!- Powiedziała Wika przypominając sobie, że miała zadzwonić do Dominika. Szybko odłączyła słuchawki od telefonu i powiedziała do Huberta.- Daj mi numer Dominika.
- Ale po co?- Spytał. Wika popatrzała na niego i wydawał się być... zazdrosny.
- Po coś. No proszę.- Podał jej niechętnie numer. Podziękowała i odeszła kawałek od niego. Stanęła plecami do Hubcia i dopiero zadzwoniła do Dominika. Odebrał po trzech sygnałach.
- Słucham.- Powiedział powoli.
- Siema. Wika z tej strony.
- Której? Lewej czy prawej?
- Ha, ha, ha.- Powiedziała zirytowana na co chłopka zaśmiał się. Uśmiechnęła się lekko i dodała.- Twoja propozycja nadal aktualna?
- Ta z duetem?
- No innej mi nie zadawałeś.- Przypomniała mu.
- No aktualna. Zadziwiasz mnie.
- Ale czemu?- Zapytała, a Dominik powiedział to jakby był to banał.  
- No, bo wy się nie lubicie więc wiesz. A co chcesz śpiewać?- Wika odwróciła się i spojrzała na Huberta. Patrzał na nią z zazdrością wymalowaną na twarzy.
- Dogadamy się w sobotę na karaoke.- Powiedziała i rozłączyła się. Podeszła do Huberta z uśmiechem na twarzy i usiadła z powrotem. Chłopak patrzał na nią oskarżycielskim wzrokiem.- Co się tak patrzysz?
- Po co do niego dzwoniłaś?  
- Co? Zazdrosny jesteś? Zapytała kpiąco na co chłopak nie odpowiedział.
Zignorowała to i poszła do wody. Pływała dłuższą chwilę dopóki nie przyłączyła się do niej Angela. Wygłupiały się w wodzie jakby miały po pięć lat, a nie szesnaście i dziesięć, lecz im to nie przeszkadzało. Ciocia zawołała je, bo już zbierali się do domu. Gdy dziewczyny wyszły z wody, Wiktoria zobaczyła, że Hubert cały czas się jej przygląda. Próbowała to ignorować, ale nie wiedziała jak długo tak wytrzyma. Nadal miała świetny humor. Posprzątała szybko swoje legowisko i schowała wszystko do torby. Wyciągnęła się w górę, splatając dłonie ze sobą. Usiadła w aucie koło okna i oparła głowę o nie. Na policzku nie było już siniaka za to było widać ślady po bójce u Huberta, ale ciocia z wujkiem, na szczęście nastolatków, o nic nie pytali. Po drodze wujostwo dziewczyny stanęło w sklepie, zabierając ze sobą córkę więc Wika była sama w aucie z Hubciem. Chłopka nie odzywał się do niej tylko cały czas patrzył przed siebie a, Wika nie zamierzała rozpoczynać konwersacji jako pierwsza. Gdy ciocia z wujkiem i Andzią wrócili do samochodu, zakupy spakowali do bagażnika, ruszyli do domu. Reszta podróży minęła szybko i bez niespodzianek. Hubert nie odzywał się do Wiki, ale ona nie wiedziała z jakiego powodu. Gdy byli pod domem wszyscy wysiedli z auta. Ciocia otworzyła bagażnik i zaczęła wyjmować torby, które w nim były. Hubert wraz z Wiką pomagali jej, bo reszta rodzinki była w domu. Gdy Kasia weszła do pomieszczenia z zakupami w ręce, Wika niechcący położyła swoją dłoń na dłoni Huberta. Ich spojrzenia spotkały się ze sobą na krótką chwilę, a dziewczyna w oczach Huberta dostrzegła smutek. Wika szybko zabrała swoją dłoń i weszła do domu.
Postawiła siatki na stole i powiedziała do cioci.
- Słuchaj ciocia obmyje się i pobawię się z Andzią.- Ciocia przytaknęła jej i zabrała się za robienie obiadu. Wika wskoczyła po schodach na górę. Do pokoju weszła tylko po czystą bieliznę i ciuchy. Pod prysznicem spędziła dobre 15 minut. Dokładnie się wytarła, a włosy związała w mało staranny warkocz. Wyszła z łazienki, kierując do pokoju Patryka. Bez pukania weszła do środka. Zobaczyła, że Andzela jest z Danielem. " Boże... Kiedy on tu zdążył przyjść? " Zapytała sama siebie w myślach. Westchnęła cicho, niezauważalnie i powiedziała.- Hej Daniel.
- Cześć.- Uśmiechnął się. Wika odwzajemniła uśmiech i dodała.
- Za jakieś dwie godziny obiad więc pomyślałam, że możemy pograć w Monopol.- Popatrzeli na siebie niepewnie, a Wika przewróciła oczami.- Jak nie to nie.
Już miała wyjść z pokoju gdy Daniel powiedział.
- Ja chcę zagrać.
- No to brać Monopol i chodzicie do salonu.- Wiktoria spojrzała jeszcze na kuzynkę, która zabijała ją wzrokiem i zamknęła drzwi, uśmiechając się delikatnie. Weszła do swojego pokoju i spytała się Huberta, który siedział na łóżku, a na nogach miał laptopa.- Grasz z nami w Monopol?- Popatrzył leniwie na Wikę. Dziewczyna widziała w oczach chłopakach złość.- Grasz?- Zapytała ponownie.
Prychnął i powiedział pogardliwie.
- Zadzwoń sobie po Dominisia.- Wika zaśmiała się i powiedziała, podchodząc do niego.
- Zazdrosny jesteś?
- A jeśli tak to co?- Wika usiadła na łóżku i popatrzała na niego pobłażliwie.
- Przesadzasz żabo. Nie umówiłam się z nim na randkę jeśli chcesz wiedzieć.- Widziała w jego oczach ulgę.- Spokojnie on nie jest w moim typie po drugie. Dzwoniłam do niego, bo zaproponował mi pewien... układ.
- Co za układ?- Zapytał ostro, a w jego oczach znów pojawiła się złość. Wika westchnęła i wyjęła komórkę z kieszeni.- Co robisz?- Wika zignorowała jego słowa i wybrała numer Dominika. Zadzwoniła do niego i dała na głośno mówiący. Zanim jednak odebrał, Wika powiedziała złośliwie do Huberta.
- Wkurzasz mnie bardziej niż zazwyczaj.
- Siemka Wika. Co tam znowu? Rozmyśliłaś się?- Zapytał Dominik.
- Hej, nie rozmyśliłam się. Mam włączony głośno mówiący, bo Hubert myśli, że mi się podobasz i, że jak dzwoniłam dzisiaj do Ciebie to umówiłam się z Tobą na randkę. Mógłbyś mu powiedzieć po co tak naprawdę dzwoniłam, bo mnie nie uwierzy.- Dominik roześmiał się i zaczął tłumaczyć przyjacielowi o co chodzi.
- Dzięki stary. Cześć.- Rozłączył się i podobał dziewczynie telefon.- Ee... Przepraszam.- Podrapał się po karku.
- Spoko mały zazdrośniku. Chodź idziemy grać.- Powiedziała Wika i wyszła z pokoju.
Reszta niedzieli minęła szybko i bez większych nieporozumień. Pograli trochę w Monopol przy czym było dużo śmiechu. Zjedli szybki obiad po czym Wika musiała zmywać naczynia z Hubertem gdzie nie obyło się bez bitwy na pianę. Gdy dziewczyna kładła się do łóżka patrzyła na łoże Huberta. Chłopak wyczuł, że dziewczyna go obserwuje, bo podparł się na łokciach i powiedział.
- Co się tak na mnie patrzysz?
- Tak jakoś. Ładny jesteś.- Wyrwało jej się, ale nie żałowała tych słów. Hubert wstał z łóżka i podszedł do dziewczyny. Kucnął a Wika podparła się na łokciach i patrzała w jego oczy. Nie wiedziała co widzi w oczach Huberta, ale wiedziała, że to coś miłego.
- Ładny jestem? Pierwszy raz to od Ciebie słyszę.- Wika uniosła kącik ust do góry a Hubert przybliżył się do niej trochę.
- Wydaje mi się też, że nie ostatni raz to ode mnie usłyszałeś.- Sama przybliżyła się do Huberta i pocałowała go delikatnie. Gdy się od siebie odsunęli chłopak patrząc jej w oczy uśmiechnął się cwaniacko tak jak Wika lubiła i powiedział.
--------------------------------
Hej, hej ;)
Część ta, jak i poprzednia, może nie jest zbyt ciekawa, ale chyba najgorsza też nie :)
Obiecuję, że w następnej część będzie się działo trooochę więcej ;)
Dziękuję za Wasze komentarze,  
bo motywują do pisania komentarze na prawdę motywują i dają powera
i do powrotu weny, którą małymi kroczkami odzyskuję :)
Następna część w środę jeśli się wyrobię ;)
Wybaczcie, że tak oficjalnie dzisiaj ;)
Tę część dedykuję szczególnie pięciu osobom:
- Gosia (Urwisek), dlatego, że mogę z Tobą porozmawiać i wspierasz
mnie praktycznie od kąt ze sobą piszemy, rozśmieszasz kiedy jestem przybita, za to, że mogę z Tobą pogadać o wszystkim i za to, że po prostu jesteś :)
-  Łukaszowi, wraz z Gosią wiemy któremu, za to, że mnie motywujesz i jesteś :)
- Casseli, bo też mnie wspiera i rozśmiesza mnie oraz komentuje ;)
- Aga33, bo Twoje wdzięczna też innym, bo ogromnie jestem :)
- Arina za to, że jesteś i mogę Ci się wygadać :)  
Tylko osoby wymienione wyżej jakby są tak 24h na dobę i mnie motywują na okrągło
więc musiała tę część zadedykować im ;)
Nie chcę żeby reszta poczuła się dotknięta.
Mam nadzieję, że nie poczujecie do mnie urazy
Pozdrawiam//
Lucy15

7 051 czyt.
12380100% 45
Lucy15

Lucy15 opublikowała opowiadanie w kategorii miłosne, użyła 2289 słów i 11889 znaków. ·

Komentarze (14)

 
  • niezniszczalnaja

    niezniszczalnaja 20 lip 2015

    Tak całkiem przez przypadek wpadłam dzisiaj na twoje opowiadanie i przeczytanie wszystkich rozdziałów zajęło mi na serio chwilę tak mnie to wciagnęło jesteś na prawde mega czekam na kolejną część

  • ola3508

    ~ola3508 · ip:85.164.85.* · 19 lip 2015

    Nie dawno temu "wpadlam" przypadkowo na twoje opowiadanie i musze przyznac ze masz talent. Bardzo mi sie podoba twoj styl pisania i wgl. wszystko Odliczam dni do nastepnej czesci

  • $convers$

    ~$convers$ · ip:195.225.94.* · 19 lip 2015

    Do opowiadania nie ma sie jak przyczepic, super a sama fabuła ekscytująca

  • Urwisek

    Urwisek 18 lip 2015

    O dziękuje kochana za dedykację Opowiadanie jak zwykle super Z niecierpliwością czekam na kolejną cześć Tylko szkoda że znowu muszę księżniczko tak długo czekać A opowiadanie BOSKIE *-* Kocham i pozdrawiam

  • xdominikaxdd

    ~xdominikaxdd · ip:83.1.81.* · 18 lip 2015

    Co ty gadasz, że nie wyszła ? Wspaniała jest ! *__*

  • Marlens

    ~Marlens · ip:46.174.224.* · 18 lip 2015

    Chce jeeeszczeeee...!♡

  • Madziaaa

    ~Madziaaa · ip:195.46.19.* · 18 lip 2015

    świetne *-* pisz szybciutko kolejną część ;p

  • mysza

    ~mysza · ip:83.30.252.* · 18 lip 2015

    Zazdrośnik Myślałam, że Wiki go wyśmieje czy coś a tu takie słodkie sytuacje

  • Wiki1212

    Wiki1212 18 lip 2015

    Kocham cię po prostu Mój najukochańszy cytat z tej części "" Underneath It All " z Violetty. Możesz się śmiać, bo przecież to Violetta, ale ja lubię wszystkie piosenki z tego serialu." Ogólnie cała część jest mega ale to podobało mi się najbardziej

  • Aga33

    ~Aga33 · ip:188.122.27.* · 18 lip 2015

    Co tu gadac , no nie znam lepszego opowiadania od tego (nie przesadzam) czekam na nastepne ;******

  • hhjsjsb

    ~hhjsjsb · ip:5.172.235.* · 18 lip 2015

    Nie wytrzymam do środy, robi się tak słooodko, uwielbiam

  • Cassela

    Cassela 18 lip 2015

    Cudowna część. Lubie rozśmieszać ludzi czasem robię to nawet celowo . Weny życzę.

  • Misiaa14

    Misiaa14 18 lip 2015

    Boskie!!!! Cudne!!! Pisz szybko !! :3

  • Mela_110

    ~Mela_110 · ip:83.9.237.* · 18 lip 2015

    Czekam na więcej!!!!!!!!!!!