Od nienawiści do... miłości Cz.27

W pokoju czekała na nią miła niespodzianka. Tomek, Krzysiek i Dominik. Przywitała się z nimi po czym usiadła na łóżku Huberta. Wyciągnęła obie nogi do przodu i przypatrywała się chłopakom.
- Gdzie macie pozostałych?- Zapytała przerywając niezręczną ciszę. Spojrzeli po sobie, wzdychając ciężko. Ustawili się jeden obok drugiego, krzyżując ręce na piersiach. Dziewczyna też zrobiła to samo z dłońmi. Lustrowała ich wzrokiem bacznie, domyślając się, że uknuli coś przeciwko niej. Coś co nie będzie dla niej przyjemne.
Tomek podrapał się po karku i odparł zakłopotany.
- Nie chcieli brać w tym wszystkim udziału, ale nie dziwię się im, bo nam też to za bardzo się nie uśmiecha, ale skoro nas poprosił to mu pomożemy, bo widać, że mu zależy.- Wika rozchyliła lekko usta i uniosła brwi do góry jeszcze bardziej zdezorientowana niż na początku. Chłopcy widząc jej reakcję, roześmiali się głośno. Jednak zaraz się opamiętali przybierając poprzednią pozę.
- Ale ja nie wiem o kogo i o co chodzi.- Rozłożyła ręce bezradnie.
- Nie musisz wiedzieć o co chodzi i kto, nas o to poprosił.- Odparł tym razem Krzysiek z uśmiechem na ustach ciesząc się jak głupi.- Wystarczy tylko, że z nami pójdziesz.- Podniosła jedną brew do góry, patrząc na nich tępo.
- Nigdzie nie idę, bo nie mogę, a nawet gdybym była w stanie, to też bym tyłka nie ruszyła, bo wam po prostu nie wierzę, że macie dobre zamiary, chłopcy.- Popatrzeli na siebie znacząco. Tomek z Krzyśkiem pokiwali przecząco głową, a ostatni z nich skrzywił się.
Odparł przepraszająco, wysuwając się o krok do przodu.
- Musisz mi wybaczyć mała, ale sama tego chciałaś.- Dziewczyna spojrzała na niego pytająco, ale już w następnej chwili była przewieszona przez ramię Dominika. Odruchowo złapała się za turban na głowie, by nie spadł i zaczęła krzyczeć na cały głos rozwścieczona.
- Puszczaj mnie debilu! Puszczaj! Słyszysz?! Puść mnie!- Puściła turban, a ręcznik osunął się na Ziemię. Zaczęła okładać go pięściami po plecach, a Krzysiek z Tomkiem śmiali się w głos widząc to przedstawienie. Wyszli z pokoju i zeszli na dół. Wika złapała się za ścianę, widząc, że ciocia siedzi w kuchni przy stole, z papierami w dłoni. Kasia, zauważywszy nastolatków wybuchnęła śmiechem.- Ciocia, ratuj mnie! Błagam! Proszę!- Krzyknęła.
- Wybacz, Kochanie, ale nie mogę. To dla Twojego dobra.
- Zaraz!- Zawołała wściekła.- Wszyscy wiedzą co się dzieje tylko nie ja?! No puść mnie idioto!
Ciotka spuściła wzrok, wracając do papierów, a Tomek lekko połaskotał przyjaciółkę, by ta puściła ścianę. Szybko opuścili dom Wiktorii, wychodząc na ulicę. Wika nie wiedziała gdzie idą, po co idą, a co najważniejsze, kto prosił jej przyjaciół o tę przysługę, spotęgowała jej złość. Zaczęła coraz mocniej okładać Dominika po plechach, krzycząc raz po raz.
- Kurwa mać! Chłopie puszczaj mnie! Ja nie chcę nigdzie iść! Słyszysz mnie?! Nie! Chcę! Nigdzie! Iść!
Uderzała go co jedno słowo, tak mocno, że chłopak syczał z bólu, ale wytrwale szedł dalej. Wika wiedząc, że bicie nie daje rezultatu takiego jak chciała, przestała okładać chłopaka pięściami. Każdy kto ich mijał szeptał coś między sobą. Dziewczyna nie dziwiła się im wcale. Wiedziała, że noszona przez Dominik z mokrą głową, bijąca go jednocześnie, a po jej bokach szli Tomek z Krzyśkiem nie był codziennym widokiem. Tomciu zwolnił kroku przez co szedł za dziewczyną. Wika podniosła na niego wzrok przepełniony jadem i furią.
Zaczął jej wyjaśniać delikatnie.
- Wiesz, że Cię kocham jak siostrę, chłopcy też, a Dominik bardzo Cię polubił, dlatego nie mogliśmy patrzeć na to jak cierpisz, po tym jak zobaczyłaś Huberta z Oliwią. Dlatego musieliśmy Cię zabrać tam gdzie idziemy, a szczegółów nie mogę Ci zdradzić, ale obiecuję, że to co się zaraz stanie wyjdzie wszystkim, a w szczególności Tobie, na dobre.- Uśmiechnął się do niej pocieszająco. Wiktoria nie potrafiła się gniewać długo na przyjaciela więc powiedziała głośno i wyraźnie, by cała trójka ją usłyszała.
- Jeśli macie pewność, że to co robicie będzie miało dobre skutki, to dobrze, ale ostatni raz takie akcje, jasne?- Tamci roześmiali się, ale zgodzili. Wika zaczęła smętnie śpiewać piosenkę, zmieniając jej tekst.- "Jesteście pojebani, mówię Wam. Zawsze tacy byliście... Ooo jee... Jesteście wariaci, mówię Wam, waaaariaaaaci..."- Chłopaki śmiali się wniebogłosy.
Dziewczyna dostrzegła, że z weszli na plażę, bo pod nogami Dominika nie było już asfaltu tylko piach. Zaczęła się domyślać co tu się dzieję, ale nie była pewna czy ma rację, dlatego się nie odzywała. Postanowiła poczekać na dalszy rozwój akcji. Dominik postawił ją na piasku, biorąc pod pachę. Wika kulejąc, patrzyła przed siebie. Dostrzegła zarys stolika na, którym coś stało. Przy nim już ktoś czekał. Gdy po dłuższej chwili się zbliżyli, Wiktoria już wiedziała kto był sprawcą całego zamieszania. Ten sam chłopak o którym myślała cały czas. Hubert. Stanęła na przeciwko niego, podpierając się na Tomku. Hubcio był ubrany w czarną podkoszulkę z napisem " Twój książę z bajki" i czarne spodnie. Włosy jak zwykle w nieładzie. Na stole stały owoce, truskawki w czekoladzie, paluszki, arbuz, sałatka warzywna, dwa kieliszki oraz tymbark wiśniowy. Obok stolika stał kosz piknikowy.Wiki uśmiechnęła się delikatnie na ten widok, ale zaraz z powrotem przybrała pozę mówiącą " Nie rusza mnie to wcale".
Hubert z czułością na twarzy zerknął na Wiktorię po czym powiedział z podziękowaniem w głosie do reszty.
- Dzięki Wam chłopaki. Sam bym nie dał rady.
Tamci pokiwali głową, a Tomek usadził Wiktorię na jednej z ławek, stojącej na przeciwko stołu. Wszyscy skierowali swoje spojrzenie na nią po czym trójka z nich odeszła, zostawiając ją samą z Hubciem. Wika, nie mając innego wyboru, spojrzała na Huberta, który przeczesał dłonią włosy. Podał jej bukiet, który wyjął zza stołu, delikatnie fioletowych, jasno różowych, podpadających pod biel oraz białych tulipanów i karteczkę, która była do niego przyczepiona. Dziewczyna otworzyła ją i odczytała napis:

" Są misie brązowe i misie białe,
Są misie duże i całkiem małe
Są misie pluszowe,
są misie szklane
I takie jak Ty bardzo kochane "

Uśmiechnęła się pod nosem, odkładając bukiet na stół.
Dziewczynie przed oczami przeleciały wydarzenia, które zdarzyła się odkąd zjawiła się u cioci. Poznanie Huberta, zwierzenia pod drzewem, bójki, wyznanie miłosne po pijaku, praca z dziećmi, pocałunek Huberta z Oliwią, randka z Fabianem, wszystkie sprzeczki między nią a Hubciem, rozmowa z księdzem.  
Hubert klęknął przed nią, schował jej dłonie w swoje i powiedział całując delikatnie.
- Wiem, że to nie fair, ale musiałem działać póki masz stłuczone kolano, bo potem mogłoby się wydawać podejrzane, że ten sam chłopak dwa razy wpadł na Ciebie przez przypadek. Teraz musisz mnie wysłuchać, bo nie masz innego wyboru.- Wziął głęboki oddech i mówił dalej.- Wtedy co widziałaś jak całowałem się z Oliwią to nie było tak jak się mogło wydawać, przysięgam.- Znów złożył pocałunek na jej dłoniach. Wika patrząc na to czuła motylki w brzuchu. Przypomniała sobie scenkę z Oliwią w jej pokoju, poczuła łzy pod powiekami. Przymknęła oczy i czekała na dalsze wyjaśnienia.- Nie płacz, bo nie mogę na Ciebie wtedy patrzeć. Robi mi się tak cholernie przykro, ponieważ nie mogę nic zrobić żebyś przestała. Wracając, ona przyszła, bo chciała ze mną pogadać. Usiedliśmy i zaczęliśmy rozmowę. Przepraszała, mówiła, że już nie będzie się wcinać w naszą realcję. Kiedy miała wychodzić to mnie pocałowała. Chciałem ją odepchnąć, ale ona jakby się do mnie... przywarła. Usiadłem na łóżku, ale ona tylko jeszcze bardziej się do mnie przyssała.- Wika otworzyła powoli oczy i patrzyła na niego. Dostrzegła w jego oczach prawdę, szczerość, miłość. Ciągnął dalej.- Ja wiem, że to brzmi nieprawdopodobnie, ale tak jest, uwierz mi.- Uśmiechnął się słabo i mruknął, przybliżając do niej kilka centymetrów.- Pamiętasz jak szliśmy do kościoła i pytałaś mnie czy pamiętam co wtedy mówiłem?- Skinęła głową.- Doskonale to pamiętam, ale to wiesz i, faktycznie, nie byłem wtedy trzeźwy, ale wszystko co Ci wtedy powiedziałem było prawdą.
Wiktoria spuściła głowę i wytarła łzy wzruszenia.
- Jak się z nią całowałeś.- Mruknęła cicho. Spojrzała na niego.- Oddałeś ten pocałunek i doskonale o tym wiesz.
- Nie oddałem chociaż mogło to tak wyglądać.- Widzą jej nieufny wzrok posmutniał, ale Hubert, jak to Hubert, miał jeszcze w zanadrzu jedną broń. Żył nadzieję, że ona wypali. Jedną ręką sięgnął pod stół, spod, którego wyjął gitarę akustyczną. Usiadł po turecku na przeciwko dziewczyny i zaczął grać melodię, dobrze znaną Wiktorii.
Słuchała tego ze łzami w oczach. Wiedziała, że celowo wybrał piosenkę z tego serialu. Wiedziała, że zapamiętał to co mu powiedziała. Usiadła tak samo jak on na piasku i słuchała oczarowana
- " Me miras, me sonries,
Luego ni hola dices
No entiendo si es un juego
Ahora si voy tras de ti

Blanco ahora, luego es negro,
Soy malo, despues bueno
Si sigues enloquezco
Pues no entiendo

Frio o calor,
Me quieres o no
Yo se que en verdad
Te gusto yo
Por que no aceptar,
Te sientes igual
Que no seas tan timida,
Solo quiero

Toma tu mano,
Esta a tu lado (Oh Oh Oh)
Darte um beso,
Ser tu romeo
Rompamos el hielo,
Yo solo quiero (Oh Oh Oh)
Que tu seas
Mi princesa

Lunes vamos el cine,
Martes soy invisible
Mi mensaje respondes,
Dices si y luego no
Me dicen tus amigas,
Que hablas de mi a escondidas
Si so quien tu deseas,
Hay que esperas

Frio o calor,
Me quieres o no
Yo se que en verdad
Te gusto yo
Por que no aceptar,
Te sientes igual
Que no seas tan timida,
Solo quiero

Toma tu mano,
Esta a tu lado (Oh Oh Oh)
Darte un beso,
Ser tu Romeo
Rompamos el hielo,
Yo sólo quiero (Oh Oh Oh)
Que tu seas

Mi princesa (esta a tu lado)
Mi princesa (ser tu romeo)
Mi princesa (ropamos eh hielo, yo solo quiero)
Mi princesaaa "*
Kiedy skończył swój występ wstał, pomógł zrobić to samo dziewczynie. Trzymał jedną dłoń na jej biodrze, a w drugiej gitarę.
Patrzeli sobie w oczy, a Hubert niepewnym uśmiechem na twarzy, wymruczał.
- Wiktoria, czy uczynisz mnie tym szczęściarzem i zostaniesz Mi Princesa?- Roześmiała się nerwowo, ale po tym jak Hubert się zachował, czując, że mu zależy, wyszeptała.
- Tak. Zostanę Twoją Princesa, Księciu.- Uśmiechnęła się i go lekko pocałowała. Rzucił gitarę, podnosząc dziewczynę do góry i kręcąc ją wokół własnej osi. Oderwała swoje usta od jego i wybuchła śmiechem. Poczuła się szczęśliwa. Nie jak wtedy gdy została dziewczyną Damiana. Czuła, że naprawdę zakochała się i nie będzie żałować swojej decyzji. Odstawił ją delikatnie na piasek, całując zachłannie.
Wika oderwała się od niego i powiedziała z rogalem na twarzy.
- Słodka jak cukier, twarda jak lód, spróbuj mnie zranić, a będzie trup.- Popatrzył na nią zażenowany i rzucił oschle.
- Wiesz jak spieprzyć romantyczny nastrój, ale spoko.Roześmiała się szczęśliwa, tuląc do torsu swojego chłopaka.
-----------------------------------
Jorge Blanco (Leon)- Mi Princesca
Heej, heej, heej :D
Jak tam u Was po mojej tygodniowej nieobecności? xD
Powiem krótko: u mnie jest okey :)
Łeba jak zwykle świetna, pokazy uliczne moja bajka <3
Zwłaszcza jeden zapadł mi w pamięć...  
"Śpiewające Trampki" po prostu zajebiście! :D  
Zobaczcie na Facebook'u ich stronkę i zobaczycie sami co wyczyniają :D
Plaża też fajna, bo był wiaterek i nie prażyło tak strasznie ;)
Jednym słowem: zajebiście XD
A u Was jak mordki moje? :D
No mam nadzieję, że część się podobała i warto było na nią czekać tyle czasu ;)
Następna w piątek :D :D  
Chyba wszystko w ogłoszeniach parafialnych ;) xD
Pozdrawiam//
Lucy15

6 547 czyt.
12990100% 45
Lucy15

Lucy15 opublikowała opowiadanie w kategorii miłosne, użyła 2320 słów i 12348 znaków. ·

Komentarze (30)

 
  • Calusna

    Calusna 23 sie 2015

    świetne

  • fluttershy

    ~fluttershy · ip:81.219.217.* · 20 sie 2015

    O której będzie kolejna część ?

  • Calusna

    Calusna 20 sie 2015

    Nie mogę się już doczekać kolejnej czesci

  • olagr81

    olagr81 20 sie 2015

    Długo jeszcze?

  • Marlens

    Marlens 20 sie 2015

    U mnie tez zajeb*scie bo jest co czytac.!

  • grafoman

    grafoman 19 sie 2015

    Z tym lądowaniem w łóżku to fajny pomysł. Mogło by się ono zarwać w odpowiednim momencie, kleszcząc między deskami nogi bohaterów - mina rodzinki bezcenna

  • ola3508

    ~ola3508 · ip:85.164.85.* · 19 sie 2015

    Nic dodac nic ujac, po prostu super!

  • Usbsjddb

    ~Usbsjddb · ip:5.172.238.* · 19 sie 2015

    Genialne, uwielbiam to opowiadanie, mega wciągające, gratulacje dla autorki, kawał dobrej roboty

  • Error404

    ~Error404 · ip:91.109.247.* · 18 sie 2015

    A ja chcę żeby zaliczyli "wpadkę"

  • sloneczko8

    sloneczko8 18 sie 2015

    Cudownie Ja też chce żeby wylądowali w łóżku

  • 0wero0

    ~0wero0 · ip:83.238.237.* · 18 sie 2015

    proszę o dalszy ciąg

  • Kimi

    ~Kimi · ip:217.99.181.* · 18 sie 2015

    Kto chce ich w łóżku łapka w górę! (y)

  • Kimi

    ~Kimi · ip:83.22.244.* · 18 sie 2015

    Proszę niech oni w następnej części wyladuja w łóżku :o

  • Milka69

    ~Milka69 · ip:82.145.220.* · 17 sie 2015

    Jest boski ♥♥ sama sie popłakałam bo miałam taką samą sytuacje jak ona ♥♥♥ tylko prosze nie zepsuj ich zwiazku :-))

  • szalona123

    szalona123 17 sie 2015

    Genialna jesteś tak jak ta część! Czekam na piątek, mam nadzieje że dodasz to rano albo w czwartek wieczorem bo rano w piątek wyjeżdzam i czeka mnie 7 godzin jazdy, i bede sie cholernie nudzić jeśli nie dodasz. Namówiłam moją koleżanke do czytania tego opowiadania i jest tak samo zafascynowana jak ja twoją twórczością. Razem z moją koleżanką Pozdrawiamy i życzmy weny.

  • Taakslodko0112

    Taakslodko0112 17 sie 2015

    Cudne

  • Wiki1212

    Wiki1212 17 sie 2015

    zaje*iste ❤ jak zawsze

  • tYnKa

    tYnKa 17 sie 2015

    Czy to koniec ? :( xD

  • Tessiak

    ~Tessiak · ip:178.43.46.* · 17 sie 2015

    Cieszę się, że jesteś zadowolona z wyjazdu. Opowiadanie jak zwykle wyszło wręcz fenomenalnie. Tylko to oczekiwanie najgorsze... Czekam na kolejną część i mam nadzieję, że będzie dłuższa Pozdrawiam

  • Urwisek

    Urwisek 17 sie 2015

    No miśka nareszcie Opowiadanie bajeczne jak zawsze Ale nie każ już nam tak długo czekać Nic dodać nic ująć No może trochę dodać bo jak dla mnie krótko POZDRAWIAM Kocham Cię

  • xdominikaxdd

    ~xdominikaxdd · ip:83.1.81.* · 17 sie 2015

    Cudowne, cudowne, cudowne !

  • WredotaXDD

    WredotaXDD 17 sie 2015

    Opowiadanie świetne Przez cały czas gdy czytałam tą część szczerzyłam się do telefonu

  • Misiaa14

    Misiaa14 17 sie 2015

    No cudoooo !!! ;3

  • Cassela

    Cassela 17 sie 2015

    Juz nie wiem co pisac, wiec zostawie to bez komentarza xDD

  • nacpanapowietrzem

    nacpanapowietrzem 17 sie 2015

    Boskie! Umiesz zadowolić czytelnika.

  • mysza

    ~mysza · ip:5.172.252.* · 17 sie 2015

    No i wiesz jak uszczęśliwić człowieka To jest boskie

  • Hhhkkk

    ~Hhhkkk · ip:83.5.104.* · 17 sie 2015

    Ja tylko z takim pytaniem. Kiedy będzie więcej ?!?!?!

  • Kamilka889

    Kamilka889 17 sie 2015

    Część jak zwyklę świetna. Cieszę sie ze wypoczełaś czekam z zniecierpliwieniem na nastepną

  • Nata208

    Nata208 17 sie 2015

    Super i tak warto było czekać

  • hillow

    ~hillow · ip:188.146.181.* · 17 sie 2015

    jestem pierwsza hura !! j sielanka zajefajne hahahahan mi princesa pinkne pozdra Xd