Od nienawiści do... miłości Cz.35

" Oho, będzie zabawa. " Pomyślała sarkastycznie. Podeszła do chłopców ze sztucznym uśmiechem na twarzy. Przywitała się ze swoim przyjacielem po czym stanęła obok Huberta.
- Co on zrobił?- Zapytał bez ogródek Tomek z ciętym wyrazem twarzy. Dziewczyna, mimo tego, że nadal zła na chłopaka, postanowiła go ochronić przed Tomkiem.
- A co miał zrobić?- Udała zdumienie.
- Nie okłamuj mnie.- Odparł od razu. Wiktoria straciła animusz, czując się głupio, że okłamała przyjaciela.
Żeby odwieść ich od tematu uśmiechnęła się z trudem i powiedziała.
- Hubert miał przecież zagrać dla dzieciaków. Na co czekamy? Zaczynamy!- Chłopcy spojrzeli na nią, a Wika nic sobie z tego nie robiąc usiadła obok dzieciaków. Smutny chłopak dziewczyny wyszedł przed tłum dzieci z gitarą w ręku. Tomek usiadł obok dziewczyny, a ona zamknęła oczy i położyła swoją głowę na jego ramieniu. Wyszeptał jej do ucha.
- Idziemy się przejść, co?- Pokiwała tylko głową. Wstała z pomocą chłopaka. Za lewą dłoń złapała ją dziewczynka z niemym pytaniem na twarzy. Wiktoria uśmiechnęła się do niej uspokajająco i odeszła ze swoim przyjacielem od dzieci.- Więc co się stało?- Zapytał z troską. Wiktoria wtuliła się w niego i opowiedziała wszystko nie pomijając faktu, że wcześniej ze sobą nie chodzili. Widziała, że Tomek jest zły. Stał spięty jak struna. Szesnastolatka patrzyła na niego w napięciu. Nie chciała żeby przyjaciel zrobił coś głupiego więc powiedziała ściszonym głosem.
- Nie rób nic głupiego, okey?
- Gadałaś z nim o tym?- Patrzył przed siebie.
- Nie, jeszcze nie, ale zrobię to.
- Co postanowiłaś?
- Później Ci powiem. Już za długo nas tam nie ma, a Hubert pewnie nie daje sam rady z dzieciakami.
Spojrzał na nią oczami przepełnionymi troską i bólem.
- Obiecaj, że jakąkolwiek decyzję podejmiesz będzie ona przemyślana z Twojej strony i potem nie będziesz jej żałować.- Uśmiechnęła się do niego przytakując.
- Już się tak o mnie nie martw tatusiu.- Próbowała zażartować. Przytulił ją do siebie mocno. Mruknął cicho.
- Zawsze byłaś moją małą siostrzyczką to jakbym miał się o Ciebie nie martwić.
Uśmiechnęła się tylko i wróciła go grupy, która już się rozchodziła, bo zaczęli przychodzić rodzice.
Kiedy Wika szła Hubertem do domu z ciocia do niej zadzwoniła z prośbą o zakupienie paru rzeczy w sklepie. Kiedy zakupy były zrobione, chłopak zabrał reklamówki i niósł je do samego domu. Położył je na blacie kuchennym po czym odwrócił twarz w stronę Wiktorii, która wchodziła do salonu, przez co nie mogła zobaczyć, że chłopakowi szklą się oczy widząc ją smutną oraz nie odzywającą się do niego. Poszedł na górę, przygotować się do próby.
Wiktoria, wchodząc do salonu, zobaczyła ciocię i jakąś kobietę z dzieckiem na rękach. Wyglądała na 30 lat, może trochę więcej. Rude włosy miała krótko ścięte. Oczy niebieskie jak morze, usta czerwone jak dojrzałe jabłka, a skórę bladą jak kreda. Była szczupła, bardzo szczupła. Wika uśmiechnęła się do niej miło i do dziecka, które trzymała na rękach. Była to dziewczynka ubrana w różowe body. Uśmiechała się zabawnie, łapkami trąc nosek przez co śmiesznie go marszczyła.
- Dzień dobry. Cześć ciocia.- Ucałowała ją w policzek.- Zakupy masz na stole.
- Cześć Wiki. Ile mam Ci oddać?
- Nie wygłupiaj się. Nic mi nie musisz oddawać. Przyniosę Wam ciastka.- Po chwili wracała z talerzykiem na którym były cukierki i ciastka. Położyła talerz na ławie po czym podeszła do dziewczynki. Przykucnęła i powiedziała miło, dźgając małą po brzuszku przez co śmiała się.- Jak ma na imię ta księżniczka, co?
Matka dziewczynki uśmiechnęła się do Wiktorii i odparła.
- Anitka, ma 6 miesięcy.
- Jak ślicznie. Mogę ją zabrać, a Pani by sobie na spokojnie pogadała z ciocią.- Kobieta zerknęła na Katarzynę, która poczęstowała się cukierkiem. Dała Wiktorii Anitę, którą miała się rozpłakać, ale Wika zaczęła ją rozśmieszać. Zabrała dziewczynkę do swojego pokoju, w którym był też Hubert. Kiedy dziewczyna weszła z małą na rękach, chłopakowi wyszły oczy z orbity.
Wydukał.
- Ood kieedy Ty maasz dzieecko?- Zgromiła go wzrokiem.
- Od dzisiaj. DHL-em doszło przed chwilą. Prawda, Anitka?- Zapytała podnosząc dziewczynkę do góry. Dziecko zaczęło się śmiać po czym Wika położyła ją na łóżko. Zaczęła się z nią bawić, uczyć siedzenia. Hubert cały czas się im przyglądał. Od dawna wiedział, że jego dziewczyna ma podejście do dzieci, ale nie podejrzewał, że do takich mały również. " Pasuje jej małe dziecko. Trzeba się tym zająć. " Stwierdził w myślach, uśmiechając się chytrze.
Wiktoria poczuła, że mała załadowała pieluchę ładunkiem.
- Popilnuj jej chwilę, a ja idę po pampersy i chusteczki.
Chłopak skrzywił się, mówiąc jednocześnie.
- Ale ona się zesrała.
- No i co z tego? Jak będziesz miał kiedyś dzieci to dość, że będziesz musiał chwilę popilnować dziecko zanim żona przyniesie pampera to czasem jeszcze będziesz musiał je przebierać. Teraz chodź tu i czuwaj żeby nie spadła z łóżka.- Niechętnie podszedł, a Wiktoria zeszła do salonu po potrzebne rzeczy. Gdy była co raz to bliżej pokoju, słyszała śmiech swojego chłopaka jak i dziewczynki. Kiedy weszła do pokoju widziała, że Hubert rozebrał małą. Jej małe stópki trzymał w ręką i dmuchała w nie przez co dziewczynka śmiała się wniebogłosy.
- Czyżby nie odrzucał Cię odór?- Zaczęła się z niego nabijać. Chłopak popatrzył na nią, a zaraz potem na Anitkę. Otwierał usta kilkakrotnie by coś powiedzieć, ale zrezygnował z tego za każdym razem. Patrzył w dziewczynkę, a gdy spojrzał na Wiktorię miał łzy w oczach. Dziewczyna nie rozumiała dlaczego.- Hubert. Co jest?- Złość na niego jej przeszła, a jej miejsce zajął żal i smutek, bo coś przed nią ukrywał.
- Nic.- Mruknął tylko i wyszedł z pokoju, zostawiając zdziwioną Wiktorię. Dostrzegła, że wycierał łzy dłońmi. Wika szybko przebrała małą, a w pokoju znów pojawił się jej chłopak.- Co mam zrobić żebyś mi wybaczyła?- Zapytał. Oczy miał lekko podpuchnięte.
Dziewczyna wstała z małą na rękach i pampersem w dłoni. Podeszła do chłopaka, wspięła się na palce i wyszeptała.
- Wszystko?
- Wszystko.- Odparł natychmiastowo.
- Więc zamknij oczy i złóż usta w dziubek.- Hubert uśmiechnął się do niej szeroko i zrobił to co mu kazała.- Teraz wyciągnij dłonie do przodu.- Też to zrobił. Włożyła mu pampers do ręki i wyszeptała nadstawiając Anitkę.- Daj buzi.- Mała zaczęła się śmiać, a Hubert otworzył oczy zdumiony. Spojrzał na swoje dłonie.- A teraz wynieś tego pampera, bo ja na to nie mam ochoty.- Uśmiechnęła się do niego słodko. Wyszła z pokoju i zaniosła małą do salonu, ponieważ musiała iść na próbę zespołu.
Oddała dziewczynkę mamie, sama żegnając się z kobietami. Wyszła wraz z Hubertem z domu.
Zagadnął ją.
- Długo będziesz jeszcze na mnie zła?
- Nie.- Odparła uśmiechając się ugodowo.- Przemyślałam to i zrozumiałam, że jeszcze wtedy ze mną nie byłeś więc nie powinnam być na Ciebie zła o to, że całowałeś się z inną dziewczyną.- Zatrzymała się przed chłopakiem i patrząc mu w oczy, kontynuowała.- Przepraszam...
Przerwał jej.
- Ja przepraszam, bo wiem, że nie powinienem był tego zrobić. Ani z Sandrą, ani żadną inną dziewczyną. Postaram się pokazać, że mi na Tobie zależy i, że zostałaś moją dziewczyną, dlatego iż Cę kocham, a nie, bo po prostu chcę mieć dziewczynę.
Pocałował ją w czoło, a dziewczyna uśmiechnęła się ledwo zauważalnie. Przytuleni z uśmiechami na twarzy weszli do garażu. Tomek spojrzał na nich podejrzliwie, a przyjaciółka tylko uśmiechnęła się uspokajająco do niego. Wika wraz z Hubertem opowiedzieli chłopakom o festynie przygotowywanym przez ciocię dziewczyny. Byli tym bardzo przejęci aczkolwiek podekscytowani wizją występu. Od razu zaczęli ostro pracować nad piosenką do konkursu, mimo tego, że nie wiedzieli jaką piosenkę będzie trzeba przygotować. Kiedy po próbie, Wiktoria wraz z Tomkiem sprzątali garaż, bo reszta chłopaków czekała na dworze, powiedział siadając na głośniku.
- I jak tam?
- Dobrze.- Usiadła obok niego, uśmiechając się.- Pogadaliśmy chwilę o tym i powiedział, że będzie się starał bardziej niż dotychczas.
- Skoro dobrze przemyślałaś tę decyzję to okey.- Odparł po chwili namysłu.- Tylko pamiętaj. Będę go miał na oku.
- Jaasne.- Mruknęła rozbawiona. Pożegnała się z Tomkiem. Wyszła z pomieszczenia.
Będąc w domu, wzięła kąpiel, wcześniej rozmawiając z ciocią o festynie. Kiedy nadeszła pora spania, dziewczyna położyła się do swojego łóżka, co spotkało się z protestem chłopaka.
- A Ty gdzie?
- Spać?- Odparła pytaniem na pytanie.
- No to akurat robię i ja, ale gdzie Ty idziesz spać?
- W łóżku.- Zaczęła się śmiać z pytań zadawanych przez chłopaka.
- No, ale chyba pomyliłaś łóżka, bo ja leżę tutaj.- Uśmiechnął się przekornie. Wika odwzajemniła gest po czym wstała. Położyła się obok niego, tuląc do klatki piersiowej, która była odziana w czarną podkoszulkę. Po chwili ciszy zadała pytanie, które nurtowało ją od paru godzin.
----------------------------
Heej, heej, heej :)
Oto nowa część! :D
Mam nadzieję, że nie zawiodła Was, bo była pisana najdłużej ze wszystkich :)
Przepraszam, że jest dodawana dopiero teraz, ale no musiałam ją napisać xD
Jak u Was w szkole? Jak oceny?  
U mnie nawet okey, ale mam nadzieję, że u Was lepiej ;)
Pytanie za sto punktów ;)
Następne opowiadanie chcecie? :)
I jeszcze jedno...
Niedługo kończymy to opowiadanie :(
Nie wiem za ile, ale za jakiś czas na pewno będzie zakończenie :(  
Pozdrawiam//
Lucy15

6 170 czyt.
13829100% 51
Lucy15

Lucy15 opublikowała opowiadanie w kategorii miłosne, użyła 1901 słów i 10068 znaków. ·

Komentarze (20)

 
  • Loo

    ~Loo · ip:83.1.81.* · 3 paź 2015

    A będzie wgl czy trzeba czekać do następnej soboty? -,-

  • Loo

    ~Loo · ip:83.1.81.* · 2 paź 2015

    Będzie dziś?

  • Malinowa

    ~Malinowa · ip:62.141.45.* · 27 wrz 2015

    Jeśli będziesz pisała następne opowiadanie to proszę zmień koniecznie imiona bohaterów bo trochę dziwnie się czyta. Nie wiem jak to powiedzieć ale to jest tak jakbyś opisywała kolejną równoległa rzeczywistość Nie zmienia to faktu ,że opowiadanie podoba mi się i ciekawa jestem jak je zakończysz.

  • Urwisek

    Urwisek 27 wrz 2015

    Części po prostu cudowne kochana pisz dalej bo nie mogę się doczekać

  • ola3508

    ~ola3508 · ip:85.164.84.* · 27 wrz 2015

    Oczywiscie chce nastepne opowiadanie A tak wgl. super czesc, tylko boje sie ze Hubert zrobi cos glupiego.... Pisz tak wspaniale dalej Ola

  • mysza

    ~mysza · ip:83.26.44.* · 27 wrz 2015

    Nie tak to sobie wyobrażałam, ale innym się podoba, więc gratuluję

  • WredotaXDD

    WredotaXDD 26 wrz 2015

    Boskie . Tylko nie zniosę tego, że niedługo koniec opowiadania :( Może zrobisz opowiadanie z tymi samymi bohaterami tylko, że inne wydarzenia?

  • Calusna

    Calusna 26 wrz 2015

    Super tylko błagam nie kończ tego opowiadania;( i kiedy kolejna?

  • Misiaa14

    Misiaa14 26 wrz 2015

    Cudne jak zawsze ....a to z tym " Pasuje jej małe dziecko.Trzeba będzie....." było zaje*iste hah xD

  • jeju

    ~jeju · ip:185.75.56.* · 26 wrz 2015

    " Pasuje jej małe dziecko. Trzeba się tym zająć" - Ciekawe czy Hubert zajmie się nią jak należy ?

  • SłOtKoGoRzKaZoŁzA

    ~SłOtKoGoRzKaZoŁzA · ip:159.205.143.* · 26 wrz 2015

    Tylko nie śpiesz się z tym zakończeniem. Opowiadanie cudne *-*

  • arinaxd

    arinaxd 26 wrz 2015

    jak zwykle super. Pozdro Ari

  • Wiki1212

    Wiki1212 26 wrz 2015

    Błagam tylko nie to :'( Nie kończ tego proszę :( Ja swojego jeszcze nie kończę więc proszę cię o to samo xD Jak zawsze mega zaje*iste nie do opisania

  • NataliaO

    NataliaO 26 wrz 2015

    bardzo przyjemny rozdział

  • szalona123

    szalona123 26 wrz 2015

    Jak zawsze najlepsze opowiadanie na które warto czekać! Czekam na kolejne części, i chciałabym jeszcze dodać że jeśli po zakończeniu tego opowiadania nie zaczniesz nowego to sie obraże! Genialnie piszesz i tylko tak dalej! Pozdrawiam Szalona123

  • Tessiak

    ~Tessiak · ip:178.43.45.* · 26 wrz 2015

    Fantastyczne. Cieszę się, że się pogodzili i czekam na ciąg dalszy Trzymaj się cieplutko

  • Tosia12283

    Tosia12283 26 wrz 2015

    Super

  • bunny

    bunny 26 wrz 2015

    Akularacza! Znów są razem ( taniec radości) xD czekam na sobotę a co do szkoły dostałam 5 i idę na konkurs recytatorski

  • Kamilka889

    Kamilka889 26 wrz 2015

    Omomo cudnie

  • BlackBerry

    ~BlackBerry · ip:46.113.3.* · 26 wrz 2015

    Świetna, tylko czemu taka króciótka?! Dzięki, że poświęcasz nam czas i czekam niecierpliwie na kolejną sobotę!! Jak już pytasz o szkołę, ocen mnóstwo, kartkówek i sprawdzianów sprawdzających wiedzę z pierwszej gimnazjum (obecnie druga), ale że nie ja tu jestem najważniejsza, opowiadaj co u ciebie