Od nienawiści do... miłości Cz.40

Wracając do domu, rozmawiali poważnie na temat Dawida, dochodząc do wniosku, że przyjaźń chłopaków się zakończyła. Wchodząc do salonu w, który stał się teraz sypialnią wujostwa dziewczyny, ponieważ ich sypialnia była malowana, zobaczyli, że ciocia nie odrywa wzroku od ekranu komputera.
- Ciociu, Ty jesteś uzależniona od tego komputera?- Zapytała z troską w głosie siostrzenica kobiety.
Kobieta zerknęła na nią spod byka po czym mruknęła, szukając czegoś w kartkach.
- Nie jestem uzależniona, a ten festyn mnie rozbraja.
- Przecież miały pomóc Ci koleżanki, a sama się tym zajmujesz.- Katarzyna machnęła tylko ręką na słowa Wiktorii, zakańczając tym samym wymianę zdań między sobą. Hubert poszedł pościelić na trampolinie, a Wika udała się do pokoju Angeli by uszykować ciuchy na jutrzejszy dzień. Będąc na piętrze, kuzynka dziewczyny zaciągnęła ją do swojego pokoju, który, jak większość w domu, był malowany. Nastolatka nie wiedząc gdzie ma usiąść, oparła się o szafę, która stała teraz na środku pokoju.
- Co się stało, że mnie tak brutalnie zaciągnęłaś?
- No, bo ja mam problem z Danielem.- Wika czekała aż jej kuzynka powie coś więcej, ale było nadaremne.
- Problem to znaczy...?- Zapytała.
- Spędza ze mną coraz mniej czasu.
- Jakoś tego nie zauważyłam.- Wymsknęło się dziewczynie. Kuzynka spiorunowała ją wzrokiem, a Wika roześmiała się. Odepchnęła się od szafy. Położyła dłoń na ramieniu Angeli, uniosła kącik ust do góry delikatnie po czym powiedziała.
- Słuchaj, on też chce spędzić czas ze znajomymi, a nie tylko z Tobą.
- Ale Ty z Hubertem...- Jęknęła, ale Wiktoria jej przerwała.
- Angela, nie porównuj mnie z Hubertem do siebie z Danielem, bo to dwie różne bajki. Spędzam z Hubertem cały czas, bo mieszkamy w jednym domu więc omijanie siebie było by to lekko skomplikowane, nie sądzisz? Słuchaj, w związku jest potrzebne zaufanie, zgadza się?- Kuzynka przytaknęła głową. Wika uśmiechnęła się do niej pocieszając, bo przypomniała sobie swoje "miłości" z młodszych lat.- Dlatego zaufaj mu, a jeśli Cię zostawi to znaczy, że nie jest Ciebie wart i był strasznie głupi, bo nie zauważył jaką dziewczynę stracił.- Młodsza z dziewczyny przytuliła się mocno do swojej kuzynki. Stały tak chwilę objęte, a Angela wyszeptała.
- Dziękuję.
- Nie ma za co, młoda.- Wika puściła oczko dziewczynie i wyszła z pokoju z rogalem na twarzy. Szybko się umyła i udała do swojego chłopaka. Hubert powtórzył czynności Wiktorii. Usnęli uśmiechnięci.
Wika obudziła się wczesnym rankiem zadowolona. Przewróciła się na bok i jakie było jej zdziwienie gdy spostrzegła się, że Huberta nie ma. Usiadła i rozejrzała się dookoła nieprzytomnym wzrokiem. Przetarła oczy dłonią, myśląc " Pewnie jest w domu i śniadanie robi albo się myje. " Wstała, zabierając przygotowane ciuchy poprzedniego dnia. Udała się do kuchni. Nie było w niej Huberta. Wika poszła do łazienki. Obmyła wodą twarz, ubrała się i uczesała. Zrobiła szybkie śniadanie i zapakowała je do torby. Gdy otwierała lodówkę by wyjąc wodę, weszła ubrana w szlafrok ciocia. Wlała wody do czajnika po czym powiedziała do Wiki.
- Wika, umiesz malować więc mam dla Ciebie zadanie bojowe.
- No, a ile na tym zarobię?- Zapytała, zamykając lodówkę. Widząc zdezorientowaną minę cioci, dodała ze śmiechem.- Żartuję przecież. O co chodzi?
- Przygotuj mi plakaty na festyn.- Wika nie była zbytnio zdziwiona propozycją cioci. Zawsze ją prosiła żeby namalowała coś kuzynowi do szkoły, dlatego pokiwała tylko głową z grobową miną. Przewiesił torbę przez ramię i ucałowała ciocię w policzek. Będąc w drzwiach, mruknęła.
- Dwa pytania. Kto skończy malowanie? I wiesz może gdzie jest Hubert?
Katarzyna odwróciła się tyłem do dziewczyny. Zdjęła czajnik z gazu i zalewając kawę, odparła.
- Wujek wziął zrobił sobie wolne, a co do Huberta. Przecież Twój chłopak więc powinnaś to wiedzieć.- Uśmiechnęła się wrednie a Wika odwzajemniła jej gest.
Gdy zjawiła się w świetlicy, spostrzegła się, że Huberta również tam nie ma. Zaczęła się denerwować, co nie uszło uwadze Janka i Fabiana, którzy od razu zaczęli jej dokuczać z tego powodu.
- Złość piękności szkodzi, Wikuś.- Rzucił Janek przy rozstawianiu ławek.
Wika spojrzała na niego z politowaniem, odgryzając się.
- Mnie już nic nie zaszkodzi więc co się o mnie martwisz?- Puścił jej buziaka w powietrzu, kierując się na salę gimnastyczną, gdzie Fabian liczył koszty prowadzenia świetlicy. Dziewczyna nie mieszała im się w to, dlatego zaczęła opiekować się dziećmi, które powoli się pojawiły. Wiktoria była zdenerwowana nieobecnością Huberta, bo nie odbierał od niej telefonu ani nie odpisywał na SMS-y. Miała nadzieję, że dzieci tego nie zauważyły. Usiadła i zabrała się za projektowanie plakatu. Wymyśliła dwa projekty i zaczęła szkicować.
Chłopak dziewczyny pojawił się na koniec zmiany gdy została trójka podopiecznych. Podszedł do dziewczyny z szerokim uśmiechem na twarzy, chcąc ucałować swoją dziewczynę na powitania, ale Wika odsunęła się do niego. Skrzyżowała ręce na piersiach, zadając pytanie.  
- Gdzie byłeś? Czemu nie odbierałeś ode mnie telefonu?
Chłopak jakby nie usłyszał pytań dziewczyny, bo usiadł na krześle i powiedział radośnie.
- Witaj moja księżniczko. Jakże miłe powitanie z Twojej strony. Byłem tu i tam.- Wika przechyliła głowę w bok po czym powiedziała, zapominając, że dziećmi ich słuchają.
- Czegoś się naćpał?- Dotknęła ręką jego czoła, stwierdzając.- No, bo gorączki nie masz.- Chłopak nic nie odpowiedział, a zdenerwowana dziewczyna wzięła swoje szkice oraz torebkę. Pożegnała się z dzieciakami i odeszła parę kroków, kiedy Hubert ją złapał za rękę i rzucił.
- Gdzie Ty idziesz?
- Tu i tam.- Odburknęła i odeszła. Poszła do domu Tomka, w którym miała się odbyć próba zespołu. Gdy tam się zjawiła zastała Krzyśka, który wyglądał jak kupa nieszczęścia. Usiadła obok niego, a Tomek zniknął w domu. Panowała niezręczna cisza, a dziewczyna bała się jej przerwać. W końcu chłopak zabrał głos.
- Przepraszam Cię. Nie powinienem był wtedy tak na Ciebie naskoczyć. W końcu to nie Twoja wina, że Sandra mnie zdradziła z Twoim chłopakiem.- Gdy usłyszała ostatnie słowa, skrzywiła się mimowolnie. Zapomniała już o zdradzie Huberta, a w każdym razie starała o niej nie myśleć.
- Ja też przepraszam, bo mogłam Ci to powiedzieć.
- Nie uwierzyłbym Ci wtedy.- Uśmiechnął się słabo.
- A jak widzisz Huberta to co czujesz?- Zapytała cicho.
- Nic szczególnego. Gadałem z Sandrą i ona powiedziała mi, że to ona zaczęła całować Huberta więc nie mam do niego większego żalu, co nie zmienia faktu, że mógł ją od siebie odepchnąć. Chciałbym żebyś mi wybaczyła.
- Wybaczam.- Uśmiechnęła się i przytuliła przyjaciela. Wpadła na pomysł, który zaczęła wprowadzać w życie, kiedy wszyscy już zjawili się na próbę. Hubert, ku zdziwieniu wszystkich, przeprosił Krzyśka, który przyjął przeprosiny chłopaka Wiktorii. Dziewczyna powiedziała zabierając swoje rzeczy.- No więc próbę odwołuję i robicie sobie męskie popołudnie. Mają być gry komputerowe, wyjście na orlik czy co tam robicie. Ja znikam.- Uśmiechnęła się szeroko do chłopaków i opuszczając garaż.
Będąc w domu, dokończyła szkice w salonie i poszła pomóc cioci w ustawianiu mebli w jej sypialni. Gdy skończyły, zrobiły remont jeszcze w pokojach dzieci małżeństwa, a Wika wzięła prysznic. Udała się do salonu i włączyła telewizję. Znalazła ciekawy film. Pod koniec seansu, chłopak dziewczyny zjawił się w tym samym pomieszczeniu. Podszedł do Wiktorii i usiadł obok niej. Chciał objąć ją ramieniem, ale Wika odsunęła się od niego.
- Nadal jesteś na mnie zła?
- Że ja?- Zapytała bez uczuć, wpatrując się w ekran telewizora.- Nie, skąd. Dlaczego przyszedł Ci do głowy tak absurdalny pomysł.
- No widzę przecież.
- To tylko złudzenie optyczne.- Rzuciła oschle. Hubert odpuścił sobie i zaczął wpatrywać się w telewizor. Chłopa zaczął dźgać swoją dziewczynę palcem w bok, ale patrzał cały czas na ekran. Wika udała, że ją to nie śmieszy, ale po pewnej chwili wybuchła śmiechem.
- Nadal zła?- Zapytał, a Wika potwierdziła kiwnięciem głowy, ale uśmiech ją zdradzał. Hubert objął ją i siedzieli tak do końca filmu, przy którym dziewczyna usnęła. Chłopak wziął ją na ręce i zaniósł do pokoju, gdzie położył na sofie, która została zakupiona zamiast do pokoju Angeli. Położył się obok niej i oboje zasnęli.  
----------------------
Heej, heej, heej :)
I jak ta część? Mam nadzieję, że się podobała  
i zobaczę pod tą częścią dużo komentarzy :)  
Wczoraj byłam na pogrzebie, dlatego dopiero teraz  
skończyłam pisać tę część opowiadania, ale mam nadzieję,
że mi to wybaczycie. Jeśli znalazły się jakieś błędy w opowiadaniu
to proszę mi napisać w komentarzach, a ja je poprawię ;)
Jest Halloween i zadaję Wam pytanie:
Idziecie na jakąś imprezę z tej okazji? :D  
Ja mam zaproszenie, ale nie chcę mi się ;)
Następna część 7 listopada ;)
Pozdrawiam//
Lucy15

4 558 czyt.
14359100% 35
Lucy15

Lucy15 opublikowała opowiadanie w kategorii miłosne, użyła 1776 słów i 9466 znaków. ·

Komentarze (14)

 
  • SandraM

    ~SandraM · ip:217.144.223.* · 21 lis 2015

    Najlepsze opowiadanie, mam nadzieje ze niedlugo dodasz 43 czesc

  • Tessiak

    ~Tessiak · ip:178.43.39.* · 2 lis 2015

    Uwielbiam Twoją twórczość. W związku z tym chciałabym rzucić Ci wyzwanie. Jeśli się nie podejmiesz, to dobrze, ale jeśli to zrobisz, jeszcze lepiej. Polega ono na napisaniu opowiadania, nawet krótkiego zaczynającego się od słów: Odkąd pamiętam nienawidzę jesieni. Może to dlatego, że wiąże się z nią początek roku szkolnego, może dlatego, że świat staje się szary, a dłuższe wieczory skłaniają do przygnębiających przemyśleń, a może dlatego, że właśnie jesienią miało miejsce to okrutne zdarzenie. Moja siostra jesienią świętowała rocznicę swoich urodzin. Teraz dzień ten jest jednocześnie rocznicą jej śmierci. To jesień odebrała mi jedyną siostrę.

  • ~ · ip:83.218.104.* · 2 lis 2015

    Super ❤

  • Calusna

    Calusna 1 lis 2015

    Nie mogę sie już doczekać kolejnej cześci ;** Pozdrawiam Całuśna

  • Urwisek

    Urwisek 1 lis 2015

    NO zaje*iste Czekam miśka na kolejne KC

  • Nika.....

    ~Nika..... · ip:37.249.17.* · 1 lis 2015

    To opowiadanie tak wciąga że....... Po prostu cudo... Czekam na więcej......

  • Wiki1212

    Wiki1212 1 lis 2015

    super Mega Jak zawsze

  • DemonicEagle

    DemonicEagle 31 paź 2015

    Super

  • ola3508

    ~ola3508 · ip:88.91.87.* · 31 paź 2015

    Nie wiem juz jak mam chwalic twoje opowiadania !! Brak mi juz slow ktore by je opisaly Wiec dzisiaj powiem tylko: CUDOWNE

  • OlaUnicorn

    OlaUnicorn 31 paź 2015

    Jak zawsze fantastyczne

  • NataliaO

    NataliaO 31 paź 2015

    Bardzo fajna i lekka część. Bravo

  • *,*

    ~*,* · ip:164.126.243.* · 31 paź 2015

    Kolejna wyrąbana w kosmos część Czekam na kolejną ;p kiedy mogę się spodziewać ?

  • Kamilka889

    Kamilka889 31 paź 2015

    cudooo

  • szalona123

    szalona123 31 paź 2015

    Fajna część, jestem ciekawa czemu Huberta nie było gdy Wiki się obudziła może szykuje coś dla niej. Mam nadzieję że wszystko wyjaśni się. Mam pytanie: Czy zamierzasz po zakończeniu tego opowiadania dodać epilog tak jak zrobiłaś to w "Wika i Hubert " ?