Jak zostałam satanistką cz.1

Jak zostałam satanistką cz.1

OPOWIADANIE NIE MA NA CELU NIKOGO OBRAZIĆ I NIE MA NIC WSPÓLNEGO Z MOIMI POGLĄDAMI RELIGIJNYMI. JESTEM ATEISTKĄ.

To był zwykły, upalny, sierpniowy dzień. Siedziałam z babcią w kościele i niecierpliwie czekałam na koniec mszy. Udając, że słucham księdza, rozmyślałam o imprezie, którą planowałam na swoje osiemnaste urodziny. Nigdy nie byłam religijną osobą, ale zawsze szanowałam wiarę innych ludzi. Babci Janina, była bardzo samotna, od kiedy, dwa lata temu, zmarł dziadek i potrzebowała czyjegoś towarzystwa. Bardzo zależało jej, żebym poszła z nią na mszę, a ja nie chciałam sprawić jej przykrości. Poza tym były wakacje więc i tak miałam mnóstwo wolnego czasu. W pewnej chwili usłyszałam jakiś dziwny głos, który kazał mi wyjść z kościoła. Zdziwiona spojrzałam dyskretnie na zegarek, do końca mszy zostało pięć minut, więc pomyślałam, że jakoś wytrzymam.

Kiedy wróciłam do domu, od razu włączyłam komputer i otworzyłam przeglądarkę. W Google wpisałam hasło „Satanizm". Jakaś siła sprawiła, że zrobiłam to niemal odruchowo. Weszłam na pierwszą stronę, która się wyświetliła. Natychmiast rzucił mi się w oczy migający napis „JESTEŚ TĄ WYBRANĄ „. Poniżej zamieszczona została treść cyrografu:
„Przed Tobą, wszechpotężny Szatanie, w obecności wszystkich mieszkańców piekieł, wyrzekam się wszelakich przynależności religijnych. Wyrzekam się fałszywego boga Jahwe i plugawego syna jego — Jezusa Chrystusa. Wyrzekam się ducha świętego, nikczemnego i ohydnego oraz udzielonego mi wbrew mojej woli chrztu. Ogłaszam Cię Szatanie moim jedynym Bogiem i przysięgam wypełniać, wszystkie Twe rozkazy. Oddaję swą duszę w Twe władanie, a w zamian proszę Cię o życie wieczne i miejsce w Domu Piekielny. Proszę Cię, o to bym mogła stać się jedną z was i zasilić szeregi wasze.'
Autor opisał też, rytuał oddania duszy. Po przeczytaniu artykułu wyłączyłam komputer, otworzyłam szufladę w biurku i wyjęłam z niej dwie kartki i długopis. Później poszłam do sklepu, w którym kupiłam pięć świec i opakowanie żyletek.
Ekspedientka spojrzała na mnie, jak na wariatkę, ale nie odezwała się ani słowem. Wróciłam do domu, zgasiłam światło i zasłoniłam okna. Rzeczy potrzebne do odprawienia rytuału położyłam na szafce, przed lustrem. Na jednej kartce spisałam treść cyrografu, a na drugiej narysowałam pentagram. Następnie zapaliłam świeczki i ustawiłam po jednej na każdym ramieniu gwiazdy. Potem nacięłam skórę na końcu palca i podpisałam cyrograf krwią i spaliłam go w płomieniu jednej ze świec. Kiedy przyglądałam się płonącej kartce, zaczęłam się zastanawiać, czy aby na pewno postępuję słusznie. W momencie, kiedy dotarło do mnie, że i tak nie mogę się już wycofać, w lustrze pojawiła się ognista kula, która po chwili zamieniła się w napis „ZNAJDŹ DROGĘ DO PIEKŁA". Po paru sekundach napis zniknął, a świece zgasły, jakby nagle zawiał wiatr. Przez chwilę stałam w bezruchu, nie mogąc uwierzyć w to, co się właśnie stało. Nie wiedziałam co się ze mną dzieje. Czułam, że zachodzą we mnie nieodwracalne zmiany, chociaż nie wiedziałam jakie. Nie próbowałam z tym walczyć, bo zdawałam sobie sprawę, że nie ma już odwrotu, podjęłam decyzję i muszę ponieść jej konsekwencje. Trochę bałam się przyszłości, jednak pragnienie wiecznego życia było silniejsze, niż strach.

Upewniłam się, że nikt nie patrzy i zeszłam do piwnicy. Ku mojemu zdziwieniu, drzwi było otwarte. Przy ścianie naprzeciwko wejścia stała stara, drewniana szafa. Głos w mojej głowie kazał mi ją otworzyć. Kiedy to zrobiłam, moją uwagę przykuło dno szafy. Ostrożnie wyjęłam je i odłożyłam na bok. Moim oczom ukazała się otchłań, która zdawał się nie mieć końca. Nie było tam schodów ani drabiny, a jedynie lina wspinaczkowa. Rozejrzałam się dookoła, żeby jeszcze raz upewnić się, że nikt mnie nie śledzi i zaczęłam powoli schodzić na dół. Nigdy nie byłam zbyt silna, więc utrzymanie się na linie, było dla mnie nie lada wyzwaniem. Instynkt podpowiadał mi jednak, że warto podjąć ryzyko. Schodziłam po linie powoli, powtarzając sobie, że dam radę. Kiedy ręce zaczęły odmawiać mi posłuszeństwa, poczułam grunt pod nogami. Odetchnęłam z ulgą i postanowiłam wyruszyć w dalszą drogę…

1 183 czyt.
22208100% 2
DarkPrincess

DarkPrincess opublikowała opowiadanie , aktualizowała 20 lut, 16:33 w kategorii sen, użyła 800 słów i 4471 znaków. ·

Komentarze (4)

 
  • czarnapani

    czarnapani 5 gru 2016

    Dzięki...nie będę mogla spac przez miesiąc. :p

  • EloGieniu

    ~EloGieniu · ip:77.112.25.* · 4 lis 2016

    Ty chora psycholko to jest genialne.

  • MrHyde

    MrHyde 4 lis 2016

    U mnie w piwnicy też jest tajemnicza szafa

  • BlackBazyl

    BlackBazyl 3 lis 2016

    Przyznam szczerze że to orientalne klimaty dla mnie ale zapowiada się ciekawie