Opowiadania - str 2

IT WASN’T MEANT TO BE LIKE THIS – TO NIE MIAŁO TAK BYĆ...

UWAGA!!! ZAWIERA BRUTALNE I NIESMACZNE TREŚCI, więc jeżeli nie lubisz takich klimatów, nie czytaj tylko po to, aby potem wywalić komentarz pt: "Ojej, jakież to jest wulgarne i nieprzyzwoite", lub tego typu pierdoły! Pozdrawiam i życzę udanej lektury! :) ******************************************************************************************** Otworzyła zmęczone, bolące o...

Nie powiem Ci że Cię kocham 27

Obudziłam się rano. Zaczęłam szukać wzrokiem Szymona, ale go nie było.Założyłam kapcie i zeszłam na dół. Ujrzałam go w kuchni. Robił śniadanie. Po cichu podeszłam do niego. Przytuliłam się do jego pleców. Obrócił się, obejmując mnie w tali. -Dzień Dobry. Jak się spało?-Spytał. -Dzień Dobry. Dobrze. -Ciesze się bardzo. -Co robisz dobrego?-Spytałam. Chcąc zajrzeć za niego. -Zrobiłem ...

Rise of Shadows #36

Stanąłem w bezruchu. Przecież się przyjaźniliśmy... Usłyszałem huk. Nabój mi musnął szyję, ale nie za poważnie. Nic mi się nie stalo. Dziękuję za troskę ludzie! Dalej się nie ruszałem. Po sali rozniósł się odgłos upadania. Obejrzałem się. Klon leżał w innym miejscu. Ile czasu minęło? 5 minut? Co on? Będzie się odradzać póki mnie nie zabije? (On jeszcze nie wie. Nie niszczymy mu mar...

Let's Play - Rozdział 4 [ 2/2 ]

- Wyzwanie - odpowiedziałam od razu. Jak szaleć to szaleć. Luis chwilę się zastanawiał ale kiedy dostrzegłam cwaniacki uśmieszek na jego twarzy wiedziałam, że to nie był dobry pomysł wybierać wyzwanie. - Musisz całować się z Ashem przez 2 minuty. - że co kurwa ? teraz to on nie żyje. Zadźgam go i wrzucę do rzeki. Rzuciłam mordercze spojrzenie blondynowi, który się uśmiechał. Popatrzyłam...

Daleko od prawdy (23)

Siedział oparty o kanapę, w ręce trzymał szklankę z burbonem. Sam go sobie przyniósł, nie jestem biedna ale nie lubię wydawać kasy na wymyślne alkohole. Do pokoju wpadały ostatnie promienie słońca, był wyjątkowo piękny zachód. Zerkałam to na niego to na refleksy światła odbijające się w szybie. Promienie oświecały delikatnie moją cienką i wyblakłą skórę, do niego też się przyczepiły i pi...

Bożek cz. 8

Siedziałem przy stole z filiżanką kawy w ręce. Z twarzy nie znikał mimowolny uśmiech. Część ludzi zapewne określiłaby go jako uśmiech sytego kocura, a mnie po prostu było dobrze. Wzrok kierował się na kanapę, a przed oczyma stawało to, co się niedawno tam wydarzyło. Choć minęło już kilka dni jak przekazałem figurkę w inne ręce, sąsiedzkie wizyty nie ustały. Miałem wrażenie, że nabrały wr...

Trzynaście wzniesień pod obcasem. KWIAT PUSTYNI.

DĘBNIKI, CZYLI DZIADZIUŚ Miałam dwadzieścia pięć lat, on trzydzieści jeden. Był takim sobie biznesmenem z wielkiej stolicy. Przyjechał do mojego miasta na zlecenie jednej z większych korporacji konsultingowej w tym kraju. Zachciało się warszawiakom międzynarodowych zawodów sportowych, więc zlecili innym warszawiakom zorganizowanie rozgrywek amatorskich w piłce nożnej, siatkówce i ko...

GROŹNA BUNTOWNICZKA - CZĘŚĆ 14

Kolejne dni były dla nas jeszcze większą udręką. Nie wiedziałem, czy damy radę się z tym uporać. Lusi codziennie wybiegała z domu z płaczem uciekając na stawek. Nie wiedziałem jak mam jej pomóc. Postanowiłem, że trzeba będzie to zgłosić, skoro tak jej przeszkadza ta sytuacja. Może faktycznie będzie lepiej jak będzie w innej rodzinie, może nie będzie aż tak tragicznie. Ale tego dnia czułe...

Miłosna pułapka cz.39

Wyszła ze składzika a przyjaciółka siknęła głową w stronę stolika, przy którym siedział tata Sebastiana. Siedemnastolatka otworzyła szerzej oczy, nie próbując nawet ukryć zdziwienia. Nie sądziła, że starszy z Kamińskich tak szybko dowie się, gdzie ona pracuje. Ba, nawet nie pomyślała, że będzie chciał się z nią spotkać. Podeszła do blatu i wyciągnęła zza niego długopis z notatnikiem, py...

Dziewczyna inna niż wszystkie 9

-No kilka całusków to nic, a czemu potem tak się zachowuję to nie wiem, coś jeszcze? -Nie wszystko... Cześć - powiedziała -Pa - odpowiedziałem Wracałem do domu, gdy otworzyłem drzwi właśnie wychodziła Weronika i się zderzyliśmy. Wpadła w moje ramiona. Patrzeliśmy sobie przez chwilę w oczy ale wiedziałem że muszę odejść. Tak też zrobiłem po chwili odszedłem i odeszliśmy od siebie bez s...

Pamiętnik Rosie Jenner | [Rozdział 4]

~~~~~~ Rozdział 4 ~~~~~~ Był Piątek. Po szkole siedziałam w parku z Niną. Ja szkicowałam przypadkowych ludzi, a Nina malowała krajobrazy. Cały czas chciałam ją zapytać, co myśli o Nathanie, ale jakoś nie mogłam się na to zebrać. Niby nic takiego, ale zazwyczaj nie rozmawiałyśmy o chłopakach i ciężko mi było zacząć temat. -Nina? -Hmm..? - mruknęła zamyślona -Co myśl..- nie zdąży...

Fremione r.IX

- Co?! - wykrzyknęli oboje z rudzielcem. - Zostaną państwo rodzicami! Gryfonka spojrzała na swojego chłopaka, który w owej chwili wyglądał, jakby dostał Drędwotą. - Jak rozumiem, jesteście państwo zaskoczeni tą informacją, dlatego też zostawię was teraz samych. W recepcji odbierzecie odpowiednie eliksiry i wiadomość o kolejnej wizycie — powiedział dobrodusznie. - Życzę szczęścia. Wys...

Dramione. Część 2 Koniec

10 lat później 11 letni Scorpius z uśmiechem wkroczył do pokoju swoich rodziców, którzy jeszcze smacznie spali. - Tato obudź się. - potrząsnął ramieniem swojego ojca. Mężczyzna nie zareagował i obrócił się w stronę żony i mocno ją przytulił. Chłopiec nie dawał za wygraną. Usiadł na nogach ojca i ponownie potrząsnął ramieniem Dracona. - Obudź się. - Scor mama zrobi ci śniadanie. ...

Opowieść inna, niż inne - rozdział 15

Zimny pot natychmiast oblał całe moje ciało, gdy usłyszałem, że wiedzą o Wice i dziecku! - Zróbcie jej krzywdę, a was zabiję! - syknąłem, szarpiąc się, jak opętany. - Nie, Sebastianie, to ty jej zrobisz krzywdę, nie my — zaśmiał się Zola, szczerząc się jak psychopata, którym w zasadzie był. - Zapłacicie za to! - powiedziałem jeszcze, a potem otrzymałem silny cios w kark i ogarnęła mni...