Moje

Terapeutyczna Miłość cz. 14

NIEDZIELA Niewiarygodne, że można wyglądać tak seksownie podczas snu. Wczorajszy dzień, a w zasadzie wieczór był niesamowity. Zerkając na pogrążonego we śnie Michała nie posiadam się ze szczęścia. Wpatrzona weń jak w obrazek, odtwarzam w swojej marnej pamięci wszystkie wydarzenia z wczorajszego wieczoru, przy uwzględnieniu nocy i tego co przy jej osłonie zadziało się pomiędzy nam...