Moje

Terapeutyczna Miłość cz. 11

CZWARTEK Łudziłam się, że Michał za mną wybiegnie, że powstrzyma przed ucieczką, jakoś wytłumaczy to wszystko i wrócimy razem do restauracji. Niestety… Nie wybiegł, nie wytłumaczył. Myślałam, że może będzie wystawał pod moim oknem jak jakiś szaleniec, że będzie wydzwaniał domofonem po moich sąsiadach, aż w końcu trafi na moje mieszkanie. Myślałam, ale nic takiego się nie stało. Pomimo...