Moje

Terapeutyczna Miłość cz. 9

WTOREK Wczoraj nie mogłam znaleźć sobie miejsca do późnego wieczoru. Nietrudno domyślić się, że zasnęłam tylko i wyłącznie za sprawą magicznego trunku. Kiedyś powiedziałam, że w kwestii picia nigdy nie osiągnę mistrzostwa. Szczerze powiedziawszy zaczynam się martwić, że to coraz bardziej realne osiągnięcie. Może i bym się tym tak nie przejmowała, ale z uwagi na przyczynę tego stanu rze...