Moje

Mamo, kocham Cię. cz. 7

Po czym zamknęła wszystkie drzwi, nie miałem zamiaru uciekać ale z jej oczu aż wylewało się pożądanie, tak że mógł być to nawet gwałt. Zaczęła coraz mocniej ugniatać mi krocze. Gwałtownym ruchem rozpięła rozporek wyciągając małego na wierzch. Odpięła się z pasów i rzuciła na kutasa niczym napalona osiemnastka. -Śniłam że obciągam Ci całą noc, a teraz mam go dla siebie. -Mamusia się to...