Moje

Anielskie czterdzieści

Idę. Idę gnuśnie, rozpychając gniotące mnie zewsząd powietrze. Kilka banknotów i mały, zbawienny, betonowy kloc za rogiem budynku. Czy już nie dosyć? Czy właściwie? Czy warto? Warto, zawsze warto, aby zapomnieć, usnąć, zabawić się… znowu. Olewka, ważne tylko "tu i teraz”. Nie patrząc w przyszłość lezę, popychana chęcią, żądzą, przymusem... Punkt docelowy, zimne, brązowe, ata...

Wcale nie chcę...

...ale muszę; życie jest czasem qurewsko wredne. Mam w obowiązku poinformować Was, że pod koniec maja zawieszam swoją "działalność" na około dwa miesiące. Też mi się to nie podoba, ale cóż? Niestety - tak wyszło. Przepraszam, kochani i mam nadzieję, że nie zawiesicie focha i będziecie w komplecie, jak wrócę :D BUZIOL! *****************************************...

RIP FOR M.

Siedzę i wyję. Dopiero chyba teraz dotarło. MANIEK, DUPKU, JAK MOGŁEŚ MI ZROBIĆ TAKI WAŁ? Ziom. Kochałam Cię. I zawsze będę kochać. Z Tobą się śmiałam, dyskutowałam, piłam, paliłam, jadłam, a teraz? Z kim będę to robić? Wywaliłeś mi lipę!, BARDZO WIELKĄ LIPĘ!!! Bardzo... BARDZO będę o TOBIE pamiętać! Pamiętaj! ZAWSZE!!! KOCHAM CIĘ I ZAWSZE BĘDĘ! MIŁYCH SNÓW! TĘSKNIĘ!!! JUŻ BARDZO T...

*Ucieczka*

I znów krzyki, wrzaski i wyrzuty. Pretensje o ranek, o południe, o teraz. Pretensje – "bo jesteś!”. Wędrówka, nerwowy spacer – lewa, prawa, od ściany do ściany. Diaboliczna mina, irytacja i złość. Lewa, prawa... jak kot, drapieżnik, obłąkany psychopata czający się do ataku. Lewa, prawa, lewa, prawa, lewa… Eksplozja! Mignięcie zaciśniętej pięści i salwa. Podłoga. Jeden kopni...

Ostatni

Pisane z Panią magister Black, dlatego też było niezdecydowanie, jednakże po krótkiej naradzie uznałyśmy, że opowiadanie trafia na jej konto. Buźka :* ********************************************************************************************************************************************************************************************************************************************...

Olewka

Ostatnio często ja i Pani magister rehabilitowana Somebody, specjalizacja: "Utylizacja gówna wszelakiego", czyt. "Stop Grafomaństwu”, sporo mówiłyśmy o różnego rodzaju autorach, komikach, satyrykach oraz ludziach, którzy jak nikt inny potrafią w jeden wielki supeł niedostępności i żenady zawiązać język polski. Była też mowa o cholerykach, znerwicowanych pełnoletnich i poły...

Szare istnienie #122

Sorry za długość, mam zły dzień. – Czego? – wywaliła nieznajoma, chyba była podpita. – Kur… czemu nie odbierasz? Dochodzi siódma, a ty jeszcze śpisz? Czy śpisz już? – zaśmiała się Sue. – Widziałam, że dzwoniłaś, ale nie bardzo mogę gadać. Co jest, zatęskniłaś? – Zoe także się roześmiała. – Jasne. Ale mam tu też dziwkę Czarną i chcę, żebyś przyjechała, pomogła mi ją przeorać. Facec...

Fanfic: "Zawracanie dupy" od dupy strony cz. 2

Jako, że moja kochana KatiaZula napisała, iż czeka na fun, praca z dedykacją dla niej! :kiss: *** O, jest następne. Czy ona ma z tego fun? – pomyślał "twórca”, widząc kontynuację dzieła Nadii. Chwila na zastawienie, czy warto, zaraz zapewne przelezie dreszcz irytacji, przecież tak było za pierwszym razem. Ciekawość jednak wygrywa z niewątpliwym, dotykającym strachem i już ch...

Małe jest piękne

Mój pierwszy felieton (zawsze chciałam spróbować), więc proszę o wyrozumiałość :* *** Jak to się mówi: "małe jest piękne”, ale czy zawsze? Wiersze, krótkie strzały (cytując Rubs), drabble i tak dalej – wszystko ładnie, pięknie, ale inne twory? Często zdarza mi się zbrechać, ale to, co mnie ostatnio spotkało, przechodzi ludzkie pojęcie. Nudziłam się trochę, postanowiłam więc we...

It wasn’t meant to be like this – Blackie

UWAGA!!! ZAWIERA BRUTALNE I NIESMACZNE TREŚCI! Nie dała rady się ruszyć, nie miała siły myśleć, oddychać, istnieć… nie miała siły na nic. Nie była pewna, czy głos, który kazał jej wstać, należał do Leo. Był jakby inny, jeszcze zimniejszy, groźniejszy, wywołujący kolejne, przerażające niewiadome. Nie była też do końca świadoma tego, co się dzieje, mętlik w głowie, szarpiący z każdej st...

Spać mi się chce

Kurwa mać chce mi się spać lecz mam przejebane spać mi jest nie dane. To szumy, to wiski POZAMYKAĆ PYSKI! Stukają, pukają, zdrzemnąć się nie dają. Dopiero południe, bardzo, kurwa, cudnie, pół nocy nie spałam bo koszmary miałam. Śnili mi się twórcy Ci… z Lola "Nobliści" lecz i błoga cisza może sen się ziści? Moja stara szkoła i tępi koledzy niby ni...

Niepokorna cz. 19

Sorry za długość, ale dziś mi jakoś nie idzie :( – Kurde, stary, co to miało być? – zaśmiał się Kuba, gdy tylko Daria odeszła od ławki. – I patrz, bo czuję, że żeby nie Cebula, pewnie stałby tu całą lekcję. – A bo ja wiem? – odparł Maks, sam był wielce zaskoczony tą propozycją. – Ja bym poszedł, Frozi to zagadka i chętnie bym ją poznał – rzekł Kuba. – No i niezła z niej dupa. Ma kur...

Drabble - Szczęściara

W końcu się udało! Wreszcie cię mam, mam cię i nie puszczę. Po tylu latach niepowodzeń, nietrafnych wyborów, jesteś! Od teraz będzie inaczej, dasz mi szczęście, spełnisz najskrytsze marzenia. Cieszę się. Już nie ma złych perspektyw, tylko świetlana przyszłość. Czuję się wyśmienicie. Lecz nagle co to?! Znikasz. Znikasz i zostawiasz mnie na pastwę losu. Tyle obiecywałeś, przyrzekał...

Łazienka

Zimna posadzka pod chudym tyłkiem, cisza chłodnego wnętrza łazienki, przecinana stukającymi o szyby kroplami. Klimat zajebisty, nostalgiczny, spokojny, taki, którego właśnie potrzebuję. Zalegające we wnętrzu łzy, które bólem w przełyku udowadniają, że są i że nie łatwo będzie się ich pozbyć. Były ze mną od zawsze i nie zamierzają tak łatwo odpuścić… nigdy nie odpuszczają. Drżąca dłoń ...