Moje

Szare istnienie #98

PRZEPRASZAM ZA DŁUGOŚĆ, ALE TO JUŻ KOŃCÓWKA I STARAM SIĘ TO JAKOŚ SENSOWNIE PODZIELIĆ. Była wściekła. Wkurzało ją, że ostatnio wszystko wszystkim przeszkadza, lecz nie patrzyła na to, że sama do tego doprowadziła. Nie brała takiej okoliczności pod uwagę, przecież ona w niczym tu nie zawiniła, przypieprzali się pewnie dlatego, bo pasuje im zrobienie z niej grzecznej, posłusznej dziewcz...

Puzzle

Życie to układanka, zagadka, niezliczona ilość elementów, różnego rodzaju miejsc, rzeczy, zdarzeń oraz ludzi. Myśli i emocji, tak samo tych dobrych, jak i tych złych, nie od razu jednak pasujących do siebie. Jest z Tobą od początku, od pierwszego dnia, na razie jednak nieukierunkowana, rozklekotana, bez określonego obrazu i sensu. Na środku tylko mała Ty i nic więcej, pusta przestrzeń...

Zdzira

Dostałam pozwolenie, więc postanowiłam wrzucić. Autor, niestety, pragnie pozostać anonimowy. ************ Ludzie są mistrzami w oszukiwaniu, głównie samych siebie. Kłamstwo pozwala żyć tym, co teraz, nie gonić tego, co już zatracone, zapomnieć, że nie unosisz się już nad ziemią. To nie prawda, że boli zawsze tak samo, chwilami nie możesz złapać oddechu, ciężar złudzeń przygniata, ...

Zakręty losu #30

– Co pijemy? Może jakąś wódeczkę? – zapytała, przechodząc za bar. – David? – Obojętnie. – Obojętnie? Nerwowa praca, pełny sukces, luz i żadnych wymagań? Nie bój się, dziś nie wystawiam rachunku – rzekła wesoło, lecz była to wesołość powierzchowna, mimo uśmiechu w jej wyrazie twarzy nadal figurowało coś nieokreślonego, coś, co wywoływało zakłopotanie, a nawet lęk. Nie była to już dziewc...

Niepokorna cz. 5

Natychmiast dało jej to do myślenia, a umysł już kreował najczarniejsze scenariusze. Wściekła się, będąc przekonaną, że już się gdzieś pewnie znęcają nad dziewczyną, co byłoby bardzo w stylu zapatrzonej w siebie Niny. Ale gdzie? W szkole ich nie ma, szatnia i toalety puste, w "palarni” też nie, więc gdzie? No i ona przecież nie pali – sprostowała szybko, podświadomie przebierając p...

Zawiść

Dlaczego tak Cię to boli, wierci dziurę w brzuchu, wysysa wszystkie pozytywne emocje, radość z ludzkiego szczęścia, empatię. Czemu za każdym razem spoglądając przez płot z miną seryjnego mordercy kłębisz w głowie diaboliczne myśli i życzenia, owładnięty czarem chciwości, zamiast ruszyć do działania? CZYN – to nieznane Ci zjawisko, owocujące nagrodą, kolorową perspektywą na przyszłość, sa...

Zatracenie

Sara obudziła się w nocy. Pierwszą usłyszaną rzeczą był ciężki oddech śpiącej na sąsiednim łóżku koleżanki i śmiechy chłopaków z pobliskiego osiedla, pijących zapewne piwo na placu zabaw. Przez okienko nad drzwiami do sali nr "1” wpadało mdłe światełko, dochodzące z korytarza grupy drugiej. Niedawno odremontowana placówka opiekuńczo – wychowawcza, znajdująca się przy ulicy ...

Fałsz

Tyle cynizmu i wciąż rośnie. Zbłądziłam. Zgubiłam się w lesie zdziwienia i rozczarowania uległością istot, tym czynem litościwym, fałszywym, niecnym... Dla zaspokojenia czego? Dla zaspokojenia żądz, prymitywnego parcia na sławę, a z drugiej strony umiłowania, kłamliwego podniesienia na duchu, oczekiwania na rewanż, a niekiedy, lecz rzadko, po prostu ze szczerej sympatii. I po co to ws...

Ostatni etap

Smolista czerń. Kolejne ocknięcie się w kącie, tej godnej zaufania, wmontowanej w czeluści zła, wątłej namiastce azylu, nędznym skrawku swojego miejsca na ziemi. Otchłań – niegdyś bezpieczna i ciepła przystań, teraz odmęty niewiedzy, oczekiwania i lęku. Przesączona nienawiścią krypta, w której pokutujesz jeszcze za życia. Otulające samotnością, biało-szare ściany, zimna podłoga i butel...

Hipermarket

Kiedyś to opowiadanie zostało usunięte, ale doszłam do wniosku - a niech se będzie. WCHODZĘ i od razu przerażenie! "Co, do jasnej cholery, przecież jest poniedziałek!”. Patrzę na dziesiątki, setki... a gdzie tam – tysiące ludzi, wlokących się stadami w poszukiwaniu okazji. Ale po co, na co? Powinni być przecież w pracy. Aaaa... no tak, jak zwykle prym wiodą staruszkowi...

DO PRACY, RODACY!!!

Jak już wiecie, życie pisze najlepsze scenariusze, a więc pokrótce opowiem Wam, jak to się dziś wybrałam na rozmowę w sprawie pracy. Zakładowe "INICJAŁY" zostały zmienione na potrzeby owego filmu, każda zbieżność z rzeczywistymi jest zupełnie przypadkowa. Jednakże w razie wątpliwości zapoznaj się z treścią ulotki dołączonej do opakowania, bądź skonsultuj się z lekarzem lub far...

Chciała odejść...

Stała w środku ciemnego, gęstego lasu, oświetlanego przez widniejący w pełni księżyc, którego blask przedzierał się jedynie małymi, cienkimi strużkami, walcząc z masą rosnących wszędzie drzew i krzewów i usilnie próbując wydostać się spomiędzy nich. W okamgnieniu ogarnął ją strach. Nie wiedziała, co się dzieje, gdzie i dlaczego tu jest, zdrętwiała cała. Rozejrzała się w poszukiwaniu cz...

Julie

Siedziała sama… znowu. Dochodziła 18:00, a Roberta nie widać. Kolejny raz w piątkowy (choć będzie i to sobotni, i zapewne też niedzielny wieczór) wolał pójść nachlać się z kumplami, niż spędzić czas z nią. Nie przeszkadzało mu nawet, że dziś właśnie minął dokładnie rok, od kiedy są razem. 27-letnia, ciemnowłosa Julie tkwiła na beżowej kanapie, tępo gapiąc się w czarny ekran wyłączonego ...

Sex Guard

GWOLI POINFORMOWANIA - ZAWIERA BRUTALNE I NIEPRZYZWOITE TREŚCI! Zjeżdżała windą z trzydziestego drugiego piętra, będąc dopiero na dwudziestym ósmym – dość stara, zdezelowana już winda, ruszała się ociężale, bujając się i charcząc nieprzyjemnie. Ubrana w morelową koszulkę na ramiączkach, ciemne, obcisłe, jeansowe biodrówki i ładne, czarne szpilki, trzydziestoletnia, długowłosa szat...