Moje

Przeklęta - 25 | Wyzwolenie

♪ Suicide Squad: Soundtrack - Sucker for Pain ♪ Nie miałam siły na żadną walkę, ale wiedziałam, że nie ma już odwrotu. Samo to słowo brzmiało śmiesznie – walka. Walki czy wojny kojarzyły mi się jedynie z długimi lekcjami historii, na których zawsze zasypiałam z nudów, bo zwyczajnie mnie to nie interesowało. Naprawdę nie sądziłam, że pewnego dnia to ja sama będę bohaterką czegoś takieg...

Pokochać znowu {26} + epilog

Jak to często ostatnio bywało, Alex odebrało mowę. Wszystkie oczy zwróciły się teraz na Nicka, który swobodnym krokiem przeszedł zgrabnie wśród krzeseł i stanął na środku, wpatrując się w Alex spojrzeniem, w którym się zakochała. - Witam, panno Rose – odezwał się, budząc w Alex tysiące wspomnień. Miała wrażenie, jakby nie słyszała jego głosu od dobrych kilku lat. – Przepraszam za spóźni...

Pęknięcia mojego serca - rozdział czterdziesty dziewiąty + epilog

Nate nocował u mnie cały weekend. W poniedziałek rano ledwo zwlekł się z łóżka. Czy raczej: spadł z niego prosto na podłogę. Zachichotałam. - Bardzo śmieszne – burknął, podnosząc się z podłogi. - Wcale się nie śmiałam – zapewniłam go, wstając chybotliwie z fotela i przytulając go. - Wracaj na fotel, bo zaraz się przewrócisz. Ten kolega coraz bardziej ci ciąży. – Poklepał mnie delikatn...

DODATKOWY ONESHOT - Joe vs randki

Mały dodatek do serii :D *21 lat wcześniej* A więc właśnie realizuję jeden ze swoich najgorszych pomysłów. Idę na randkę z dziewczyną, choć nawet nie jestem pewien, czy rzeczywiście to dziewczyny mi się podobają. Naprawdę miałem nadzieję, że nie będę musiał się do tego posuwać, ale jednak to chyba jedyny sposób, by się przekonać, czy jestem dziwolągiem, czy jednak nie. Wziąłem głębok...

Spróbuj mnie pokochać - epilog -

Po wielu długich, ciężkich godzinach Melanie w końcu urodziła. Już myślałam, że to nie nastąpi. Chłopczyk był bardzo podobny do Adama – a choć nadal go nie polubiłam, musiałam przyznać, że dziecko było śliczne. Mama aż się popłakała, bo w końcu dotarło do niej, że została babcią, ale wszyscy byliśmy zachwyceni nowym członkiem rodziny. Po wielu gratulacjach i dmuchaniu niebieskich balonik...

Wybieram jeszcze raz [40 - epilog]

Rodziłam może z godzinę, a już miałam dość. - Dobrze pani idzie – wciąż słyszałam po bokach, ale nawet nie patrzyłam, kto to mówił. - Ta, zajebiście – wysyczałam przez zaciśnięte zęby. – Jezus Maria! Czy chociaż jestem już w połowie? - Nawet nie widać główki. O rany. Ile jeszcze mogło mi to zająć? Miałam wrażenie, jakby wszystkie mięśnie zamieniły mi się nagle w ciecz – nie mogłam ic...

Nie dałeś mi wyboru ~20~

Z przeprowadzką musiałyśmy się wstrzymać jeszcze dwa tygodnie, ale to i tak był cud, że tak szybko znalazłyśmy wolne mieszkanie i to blisko naszego uniwersytetu. Potem organizowałyśmy pieniądze. Miałam trochę oszczędności z pracy w sklepie, ale dodatkowo wyjaśniłyśmy sytuację naszym rodzicom, którzy zgodzili się pożyczyć nam trochę kasy. Byłyśmy uszczęśliwione, a gdy wreszcie spakowałyśm...