Moje

GROŹNA BUNTOWNICZKA - CZĘŚĆ 14

Kolejne dni były dla nas jeszcze większą udręką. Nie wiedziałem, czy damy radę się z tym uporać. Lusi codziennie wybiegała z domu z płaczem uciekając na stawek. Nie wiedziałem jak mam jej pomóc. Postanowiłem, że trzeba będzie to zgłosić, skoro tak jej przeszkadza ta sytuacja. Może faktycznie będzie lepiej jak będzie w innej rodzinie, może nie będzie aż tak tragicznie. Ale tego dnia czułe...

"Boję się ... kiedy to zrozumiesz? " Cz.77 Koniec

Dwa lata później Czas leciał nie ubłagalnie szybko. Nawet nie zdążyliśmy zauważyć kiedy Christianek zaczął chodzić i mówić. To wszystko działo się za szybko. Dzieciaki są już duże. Nie potrzebują już tyle naszej uwagi. Wszystko zmieniało się w zaskakującym tempie. Jeszcze było tylko jedna rzecz którą chciałem skończyć. Nadal prowadziłem czarne interesy. Z tym było ciężko skończyć, ale ...