Sny

Jak zostałam satanistką cz.4

Grubsze ziarna żwiru, powoli opadały na ziemię, aż w końcu powietrze stało się krystalicznie czyste. Rozejrzałam się dookoła, żeby zorientować się, gdzie jestem. Na horyzoncie udało mi się dostrzec wysoką wieżę. Postanowiłam iść w jej stronę, ponieważ była ona jedynym punktem odniesienia. Po chwili mimowolnie zaczęłam unosić się w powietrze. Na początku trochę się przestraszyłam, ale ...

Poczekalnia do raju

Znalazłem się w pustym pokoju. Nie było w nim ani drzwi, ani okien. Na środku sufitu znajdował się duży niebieski żyrandol. Jego blask rozświetlał całe pomieszczenie. Nagle usłyszałem głos wypowiadający moje imię. Rozejrzałem się i zobaczyłem za mną mężczyznę ubranego na biało. Na początku lekko się przestraszyłem, ale on uspokoił mnie i kazał iść za nim. Wtedy w jednej ze ścian pojawiły...

Ostatni kurs

Siedziałem w tramwaju, rozglądając się przez okno. Usłyszeliśmy głośny warkot, po czym drzwi zamknęły się i mogliśmy ruszać. Tramwaj zaczął powoli toczyć się po szynach. Z początku jechaliśmy tak wolno, że nawet truchtem zwykły człowiek by nas wyprzedził. Po chwili jedna motorniczy gwałtownie dodał gazu. Wszystkich wcisnęło w siedzenia, które ledwo wytrzymywały takie przeciążenie. Spojrz...

Na wolnym ogniu

Siedziałem związany w dużej metalowej beczce po brzegi wypełnionej wodą. Wokół zgromadziła tłum ludzi buczących w moją stronę. Próbowałem se wyswobodzić, ale bez skutku. Wtedy podszedł do mnie mężczyzna oznajmujący, żebym się nie martwił, bo jest najlepszym kucharzem w mieście. Nie wiedziałem do końca, co miał na myśli mówiąc, żebym się nie martwił. Po prosił kilku ochotników z tłumu, kt...

Wykwintna restauracja

Siedziałem w jednej z najlepszych restauracji w mieście, gdzie stolik trzeba było rezerwować z co najmniej dwumiesięcznym wyprzedzeniem. Mimo to wszystkie miejsca były zajęte. Od razu otworzyłem kartę dań i kątem oka zobaczyłem, że jeden z kelnerów od razu podszedł do mnie. Spojrzałem z powrotem na kartę, po czym gwałtownie ją odłożyłem. Pisało tam, że najtańsza przystawka to dwa ludzkie...

Szklany wyścig

Brałem udział w zawodach razem z kilkunastoma innymi osobami. Byli wśród nich i mężczyźni i kobiety. Konkurencją był sprint na czterdzieści metrów. Z pozoru nic trudnego. Krótki odcinek, więc miałem dużą szansę wygrać. Moja nadzieja umarła, kiedy okazało się, że będziemy biec po rozbitych szklanych butelkach. Wśród zawodników włącznie ze mną rosło coraz większe oburzenie. Wszyscy jednogł...

Chwile ulotne

"Nadzieja ta co miała nadejść szybko By mogła zmienić kolejne jutro Mieć ją jak na dłoni i móc nią kolorować świat By pomogła zwalczać przeciwności w nas Oferować komuś w oddali ten promyk a otrzymać za to szczery uśmiech niewidomy co by zmienił bieg przyszłości i pokolorował ten świat nieskończony” Dnie mijają kolejnymi etapami. Wewnątrz działy się dziwne rzeczy. Człowie...

Rzeczywisty surrealizm, czyli o drodze, śnie i lękach

Sny mogą pokazywać nam czego się obawiamy, czego pragniemy. Możliwe, że sny są mową podświadomości, której czasem nie pamiętamy, czasem nie rozumiemy, lecz ona przemawia do nas. Adam wziął bilet od kierowcy i ruszył przed siebie, rozglądając się za wolnym miejscem, a torba którą trzymał w ręku, obijała się o fotele w wąskim przejściu. Usiadł za tylnym wejściem. Bagaż położył obok ...

Podwieczorek

Siedziałem na starym, skrzypiącym krześle i słuchałem jej bełkotu. Rozkręciła się. Istna słowna lawina. "Ile jeszcze tak może?" - pomyślałem. "Czy kiedyś skończy jej się siła nakręcające tą szaleńczą paplanine?"- pytałem sam siebie, mając nadzieje, że znajdę jakiś magiczny sposób na to, by ją wyłączyć. Niestety, nic tego nie zapowiadało. Podała ciasteczka. Spróbowałem...

Ponętny sukkub

No więc jest to opowiadanie napisane w pełni na podstawie mojego dzisiejszego snu... Poniekąd dziwny, choć końcówka zapadłą mi w pamięć :D Postaram się to jakoś spójnie opisać, ale cudów nie obiecuje. Razem z jednostką specjalną GROM dostałem jakieś specjalne zadanie w centrum handlowym, więc po zrzucie z samolotu wylądowaliśmy nieopodal. Zostałem ochrzczony przezwiskiem "psycho&...

Moja bardzo wielka wina

Wszyscy dookoła spoglądali na nią oczyma przepełnionymi nienawiścią tak ogromną, że omal się z nich nie wylewała. Liczba osób, które ją otaczały, nie była zbyt duża, mimo to ona czuła, że brak jej tlenu i przestrzeni. Wyglądała i zachowywała się jak zaszczute zwierzę – bite i poniżane przez wiele lat. Przygarbiona, z rękami oplecionymi wokół talii, zupełnie jakby chciała się przed czymś ...

Sen - Życie z porcelany

Cała sala była wypełniona miękkim światłem przedpołudniowego słońca. Drobinki kurzu mieniły się w promieniach światła, wpadającego przez okna, niczym srebrny brokat. Jedynym dźwiękiem, wypełniającym to pomieszczenie było skrobanie końcówek długopisów po papierze. Była to klasa historyczna, a ze ścian - pomalowanych farbą w kolorze porcelanowej, złamanej bieli - srogimi spojrzeniami spogl...

Przepraszam.

Dedykowane pewnej osobie. Moje serce należy do Ciebie, może pokrachane ale jednak. Nie wiem dlaczego Ci zaufałam. Tym bardziej nie wiem dlaczego się w Tobie zakochałam. Chyba dlatego, że lubię cierpieć razem z moim zniszczonym serduszkiem. Gdyby nie to, że mi na Tobie cholernie zależy, nie słuchałabym Ciebie i bez rozsądku powiększałabym kolekcję ran na moim ciele, biegałabym w noc...

Maleńka

Nie wiem jaki to dzień, ani jaka jego pora. Stoję przed drzwiami swojego pokoju. Nie lubię go. Jego ściany są pomalowane pomarańczową farbą. Nie podobała mi się już w dniu, w którym została zakupiona. Meble mają brzydki, nudny kształt i kolor. Jest ich zbyt dużo. Na podłodze leżą baranie skóry, które budzą we mnie odrazę. Jednak teraz chcę do tego pokoju wejść, bo tylko tam będę mogła ci...