O religii

  • Cerkiewny Suchar

    Przyjechał w odwiedziny do księdza w Polsce pop z
    Białorusi, już w pierwszy dzień uczestniczy w
    pogrzebie. Ksiądz odmówił modlitwę i na zakończenie
    wziął garść piachu, rzucił na trumnę i mówi:
    - z prochu powstałeś, w proch się obrócisz!
    Popowi strasznie się to spodobało i postanowił
    zastosować tekst u siebie. Całą drogę do domu
    powtarzał zdanie "z prochu powstałeś, w proch się
    obrócisz!", żeby nie zapomnieć. Tak się zdarzyło, że
    akurat po powrocie miał być pogrzeb. Ale, że przed
    pogrzebem, jak to na Białorusi odbyła się popijawa i
    pop ostro zaszalał, na drugi dzień budzi się z
    potwornym bólem głowy. Jakoś odprawił mszę, odmówił
    modlitwę nad trumną, schylił się, wziął garść piachu
    i próbuje sobie przypomnieć co miał powiedzieć.
    Myśli, myśli i nic mu do głowy nie przychodzi. W
    końcu rzuca piachem na trumnę ze słowami:
    - Z pizdu wyszoł, w pizdu paszoł!!!

    100%13
  • Hasło wi-fi w kościele

    W czasie mszy, facet szeptem pyta osoby obok:
    - Jakie jest tu hasło do wi-fi?
    - Jezu Chryste, człowieku!
    - Ze spacjami, czy podkreślnikiem?

    95%20
  • Na lekcji religii...

    Katechetka do dzieci:
    - Co robimy kiedy jest post?
    - Komentujemy i dajemy lajka!

    95%19
  • Jak umarł Jezus?

    Lekcja religii. Siostra pyta dzieci jak umarł Jezus.
    Wszystkie dzieci zgłaszają się do odpowiedzi, tylko Jasio nie podnosi ręki.
    Siostra pyta Jasia:
    - Jasiu, naprawdę nie wiesz jak umarł Jezus?
    - Nie.
    - To w takim razie na następną lekcję religii przyjdź z ojcem.
    Na następnej lekcji religii siostra mówi do ojca Jasia:
    - Pytam dzieci jak umarł Jezus, wszystkie dzieci zgłaszają się do odpowiedzi, a pana syn tego nie wie.
    - Siostro - odpowiada ojciec Jasia. - My na takim zad*piu mieszkamy, że nawet nie wiedzieliśmy, że on chorował!

    82%28
  • Chrzest psa

    Przychodzi biskup na wizytację do kościoła.
    Przegląda księgi wieczyste.
    Nagle, patrzy ochrzczono psa.
    Zdziwił się i mówi do księdza:
    - Księże Piotrze, psa? Tak nie wolno!
    Na to ksiądz:
    - Biskupie ja wiem, ale dali 100 tysięcy złotych, a dach przecieka i ogrzewanie szwankuje.
    - Aaaa, no to trzeba pieska przygotować do bierzmowania.

    85%13
  • Staruszek u spowiedzi

    Wchodzi staruszek do konfesjonału i nawija:
    - Mam 92 lata. Mam wspaniałą żonę , która ma 70 lat. Mam dzieci,wnuki i prawnuki. Wczoraj podwoziłem samochodem trzy nastolatki, zatrzymaliśmy się w motelu i uprawiałem seks z wszystkimi trzema...
    - Czy żałujesz, synu, tego grzechu?
    - Jakiego grzechu?
    - Co z Ciebie za katolik?
    - Jestem żydem...
    - To czemu mi to wszystko opowiadasz?
    - Wszystkim opowiadam...

    93%14
  • Przykazania

    Ksiądz mówi do kolegi:
    - ukradli mi rower i nie wiem jak i gdzie mam go szukać.
    Kolega radzi, by z ambony omawiał przykazania Boże,
    - jak dojdziesz do 7-mego - nie kradnij- to obserwuj ludzi, kto w kościele się zmiesza, to na pewno będzie winny,
    Po paru dniach księża się spotykają i tamten pyta:
    - no i co znalazłeś złodzieja????
    - nie, bo jak w kazaniu doszedłem do 6-tego przykazania - nie cudzołóż -, to przypomniałem sobie, gdzie zostawiłem mój rower.

    91%11
  • Jedzie dwóch księży samochodem

    Jedzie dwóch księży samochodem. Nagle lizakiem przed maską macha policjant. Księża się zatrzymują i jeden z nich opuszcza szybę. Policjant salutuje i zaczyna:
    - Szczęść Boże. Szukamy w okolicy dwóch pedofilii...
    Księża szybko zasuwają szybę i zaczynają o czymś dyskutować. Machają łapami, prawię się kłócą. W końcu się uspokoili. Odsuwają szybę i jeden mówi:
    - Ok. Bierzemy tę robotę...

    50%16
  • Udało mi się załatwić dyspensę

    Udało mi się załatwić dyspensę od biskupa na seks przedmałżeński. Wcale nie było to trudne. Zadzwoniłem do niego o trzeciej w nocy i spytałem co sądzi na temat materialistycznej wizji świata w świetle teorii tomistycznej. Odpowiedział "pie***l się koleś i nie zawracaj głowy!"

    100%3
  • Pan Bóg i Św Piotr ogłosili

    Pan Bóg i Św. Piotr ogłosili przetarg na budowę bramy niebiańskiej. Pierwszy zgłosił się Arab.
    - Masz projekt? - pyta Bóg.
    - Mam - odpowiada Arab.
    - Masz kosztorys?
    - Mam.
    - To ile Ci wyszło?
    - 900 milionów.
    - A dlaczego aż tyle?
    - No cóż, 300 mln na materiały, 300 mln na robociznę, 300 mln zysku.
    - Dobra, dziękujemy, odezwiemy się jak podejmiemy decyzję - mówi św. Piotr.
    Następny wchodzi Niemiec.
    - Masz projekt? - pyta Bóg.
    - Mam - odpowiada Niemiec.
    - Masz kosztorys?
    - Mam.
    - To ile Ci wyszło?
    - 1, 5 miliarda.
    - A dlaczego aż tyle?
    - No cóż, 500 mln na solidne niemieckie materiały, 500 mln na rzetelną niemiecką robociznę no i 500 mln zysku.
    - Dobra, dziękujemy, odezwiemy się jak podejmiemy decyzję - mówi św. Piotr.
    Następny wchodzi Polak.
    - Masz projekt? - pyta Bóg.
    - Nie - odpowiada Polak.
    - Masz kosztorys?
    - Nie.
    - A ile chcesz za robotę?
    - 3 miliardy 900 milionów.
    - Skąd Ty wziąłeś taką kwotę?!
    - No cóż, miliard dla Pana Boga, miliard dla Św. Piotra, miliard dla mnie, a za 900 mln Arab zrobi bramę.

    100%3
  • Jedzie dwóch gangsterów samochodem

    Jedzie dwóch gangsterów samochodem. Nagle na ulicę wybiega pedał Jan.
    Jeden z bandziorów wysiada i mówi:
    - Człowieku, co ty odpie*dalasz?
    - Posłuchaj, złotówka Ci upadła.
    Gangster schyla się, a Jan go ładuje w dupę. Nagle wysiada z samochodu drugi bandzior i strzela pedałowi w głowę. Idąc do nieba, pedał spotyka św Piotra. Piotr zaczyna go oprowadzać po niebie. Nagle Pedał wytrącił mu z ręki klucze. Piotr schyla się, a pedał go ładuje w dupala.
    Św Piotr na to:
    - Od dzisiaj ch*ju mieszkasz w piekle!
    Po trzech dniach Piotr rozmyśla... (może źle że wysłałem tego człowieka do diabła... pewnie to dobry chłopak... )
    Postanowił po niego zejść.
    Zjeżdża na dół, wysiada z windy i widzi, że w całym piekle w pizdu zimno. Podchodzi do diabła, który siedzi na tronie w kurtce puchowej i mówi:
    - Ty... . czemu tu taka Pizgawka?
    - Takiś kozak?To się po węgiel schyl.

    67%3
  • Żonaty facet przyszedł do spowiedzi

    Żonaty facet przyszedł do spowiedzi.
    - Mam romans z pewną kobietą - mówi.
    - A coś bliżej? - zaciekawia się ksiądz.
    - No, spotykamy się, ale tylko ocieramy się o siebie.
    - Tarcie to jest to samo co włożenie, odmówisz 5 zdrowasiek i dasz na ofiarę 100 zł.
    Gość odmówił modlitwę i kieruje się do wyjścia, a ksiądz cały czas obserwuje go i wybiegając z konfesjonału krzyczy:
    - Widziałem! Nie wsadził pan 100 zł na ofiarę!
    - Ale potarłem stówką o puszkę. Sam ksiądz mówił, że tarcie to jest to samo co włożenie!

    100%11